PoradyPrzygotowania do podróży

10 sposobów na obniżenie kosztów w podróży

 

“Nie podróżuję zbyt często. To sporo kosztuje”. Najczęstsza wymówka, którą słyszę. Wynika zapewne z przeświadczenia, że transport, nocleg, ubezpieczenie czy jedzenie za granicą muszą generować duże koszty. Dzisiaj chciałbym udowodnić, że przy odpowiednim podejściu do tematu, wcale nie musi tak być.

 

Termin podróży

 

Bardzo ważny element, mający niebagatelny wpływ na nasz wyjazdowy budżet. Jeśli to możliwe, staraj się wybierać terminy poza szczytem sezonu. Warto kierować się tu zarówno popytem na usługi turystyczne w kraju (np. w Polsce duże zainteresowanie i wyższe wydatki podróżnicze będą miały miejsce w majówkę), jak i sytuacją w miejscu docelowym za granicą (lokalne święta, dni wolne itp.).

W turystyce europejskiej przyjmuje się, że sezon zaczyna się w okolicach nocy świętojańskiej, pod koniec czerwca. Jeśli nie jest to konieczne, wybierajmy terminy podróży przed tą datą lub po połowie września. Co prawda ma to też drugą stronę medalu. Może się z tym wiązać mniejsza ilość dostępnych atrakcji turystycznych czy ograniczenie dostępności transportu publicznego, a także ryzyko słabszej pogody. Z drugiej strony, jeśli planujecie głównie zwiedzać w komfortowych warunkach, upały nie będą wskazane 🙂

Skoro już o terminie wyjazdu mowa, unikaj miejsc, w których panuje turystyczny tłok. Ceny mnóstwa różnych usług świadczonych turystom ma bezpośredni związek z zapotrzebowaniem na nie. Łatwiej będzie nam wynegocjować niższe ceny, kiedy zainteresowanych np. wypożyczeniem skutera będzie mniej. Do dziś przywołuję przykład z grudnia 2017 r., kiedy za 7 dni wypożyczenia samochodu na Cyprze zapłaciłem zaledwie 180 zł ! Oczywiste jest, że w pełnym sezonie nie byłoby to możliwe.

 

Lot

 

Słowem-kluczem będzie tu „elastyczność”. Tak, to właśnie ona jest najważniejsza w przypadku zaoszczędzenia sporej kwoty. Bo jak się okazuje, przelot może stać się najdroższym komponentem naszych wydatków. W dzisiejszych czasach wystarczy zapisanie się do list @ co najmniej dwóch największych portali miłośników taniego podróżowania- Fly4free.pl i Loter.pl oraz polubienie i obserwowanie ich profili na Facebook’u. To pierwszy krok do odczuwalnych oszczędności. Warto już na tym etapie określić, jakie kierunki nas najbardziej interesują i skąd bylibyśmy gotowi rozpocząć podróż. Np. dla osoby z Lublina najwygodniejsze byłoby lotnisko lubelskie, ale wiele ciekawych destynacji i często tańszych, oferują lotniska w Warszawie czy w Katowicach. Kiedy już dostaniemy @ z newslettera o interesującym nas locie, ważna będzie szybka decyzja. Pamiętaj, że oprócz ciebie, taką wiadomość dostało co najmniej kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt tysięcy osób. A miejsc w samolocie w podanej cenie aż tyle nie ma 😉

 

 

Używaj trybu incognito w swojej przeglądarce, aby uniknąć wyższych opłat działających na podstawie historii wyszukiwania. To naprawdę ma znaczenie. Oficjalnie żadna z linii lotniczych nie przyznaje, że wykorzystuje dane z historii wyszukiwania do modyfikacji ceny. Doświadczenia wielu osób potwierdza to jednak. Nie warto więc ryzykować.

Koszt przelotu zależy nie tylko od pory roku, ale nawet od dnia tygodnia, w którym rozpoczyna się Twoja podróż. Spróbuj zaplanować lot tak, aby rozpocząć podróż we wtorek-czwartek zamiast zazwyczaj drogiego piątku i wróć w połowie tygodnia, zamiast w niedzielę. Możesz w ten sposób zmniejszyć swoje wydatki nawet o 20 procent. Eksperci zalecają kupowanie biletów w okresie od 50 do 100 dni przed odlotem. 

Tani lot to również programy lojalnościowe. Sam latam głównie Wizzair’em, ponieważ korzystam z partnerskiej karty kredytowej Raiffeisen banku, a dzięki płaceniu nią za codzienne zakupy, bank przekazuje przeliczone na kasę punkty do Wizz’a. Tak zebrane kwoty wykorzystujemy do zapłacenia za loty. Dodatkowo otrzymujemy bezpłatne członkostwo w Wizz Discount Club, dające mnóstwo korzystnych zniżek. Możemy też zakupić członkostwo w standardowy sposób, bez zakładania karty kredytowej. Kosztuje wówczas od 30 do 50 EUR, w zależności od wariantu. Więcej o zasadach działania zniżek znajdziesz na oficjalnej stronie Wizzair.

Nie mam żadnych korzyści z rekomendowania Wam takiego rozwiązania. U mnie świetnie się sprawdza i zaoszczędziłem dzięki niemu mnóstwo pieniędzy. Dlatego chętnie się nim z Wami dzielę.

 

 

Podstawą taniego lotu jest zabieranie ze sobą wyłącznie bagażu podręcznego (duży, rejestrowany znacznie podnosi koszt lotu). Zresztą, jeśli lecimy gdzieś na kilka dni, poręczny plecak jest zazwyczaj najbardziej wygodną opcją. Warto jednak trzymać rękę na pulsie, ponieważ domeną tanich linii lotniczych jest częsta zmiana polityki bagażowej. Zmieniają się zasady i ceny dotyczące także wielkości bagażu podręcznego. Lubisz zwiedzać, sporo się przemieszczasz, nie lubisz ciągnąć za sobą zbędnych kilogramów i płacić za ich przewóz? Bagaż podręczny jest idealny własnie dla Ciebie.

Ciekawostka: Obecnie w Wizzair dopłacając średnio 16zł za lot, otrzymujmy pierwszeństwo wejścia na pokład. Możemy wówczas zabrać do kabiny bagaż o wymiarach 55 X 40 X 23 (maksymalnie 10 kg) oraz mniejszy bagaż podręczny pod siedzenie o maksymalnych wymiarach 40 x 30 x 20 cm.

 

 

Ubezpieczenie

 

Z doświadczenia wiem, że to najbardziej traktowany po macoszemu temat związany z planowaniem wyjazdu. Polegamy w zasadzie na posiadaniu ubezpieczenia z ZUS. Niektórzy liczą też na to, że być może po prostu nic w trakcie tych kilku dni za granicą się nie stanie. Co ciekawe nie musimy za każdym razem zastanawiać się jakie ubezpieczenie wybrać. Dobrym pomysłem może okazać się wykupienie karty ubezpieczeniowo-zniżkowej jak, chociażby popularnej Euro26 lub Planety młodych. Sam korzystam z tej drugiej. Zgodnie z jej regulaminem możecie się czuć młodzi nawet do 39 lat czy nawet wariant PLUS, do 59 roku życia i korzystać z zawartej w nim warunków. I tak dla przykładu za wydatek roczny na poziomie 85 zł, otrzymujemy maksymalny zakres ubezpieczenia NNW 30000 PLN, KL 60000€, OC 50000€.

 

 

Nocleg

 

Temat-rzeka. Moim zdaniem najciekawszym sposobem na poznanie miejsca, do którego się wybieramy, jego mieszkańców, ciekawostek, historii i przy tym noclegu jest korzystanie z Couchsurfingu. Czym jest CS? Dzięki niemu możesz łatwo znaleźć użytkowników oferujących nocleg we własnym domu czy mieszkaniu w wielu zakątkach świata. Nie traktuj jednak tego portalu jako bezpłatnej noclegowni. To zdecydowanie coś więcej.

Polecam również serdecznie korzystanie z coraz bardziej popularnego serwisu Airbnb. Jeśli chcecie uzyskać 100 zł na nocleg z Airbnb, skorzystajcie z mojego linku polecającego. Zniżkę i jej warunki znajdziesz poniżej. Na prawdę warto. Sam z niej korzystałem za pierwszym razem.

 

 

Praktyka pokazuje, że pierwszym krokiem większości jest szukanie noclegu przez Booking.com. Tym bardziej, że obecnie trwa fajna promocja tego portalu. Możecie zgarnąć 50 zł po wymeldowaniu z zarezerwowanego miejsca noclegowego.

 

 

Świetną alternatywą dla Booking.com jest polskojęzyczny Hotelscombined. Znajdziecie tu oferty ze wszystkich największych serwisów rezerwacyjnych, takich jak Booking, Agoda, Expedia, Venere, Hostelbookers itp.  Uczciwie informuję, że jeśli dokonasz rezerwacji przez ten link, otrzymam niewielką prowizję od portalu, Ty natomiast zyskasz najlepszą cenę.

Osobiście najczęściej podróżuję sam, dlatego wybieram zazwyczaj hostel w pokoju (dormie) wieloosobowym. Standard hosteli w ostatnich latach bardzo się poprawił i pozwala na dobry komfort. Noclegi w wielu europejskich miastach, zaczynają się już od ok. 25 zł/dobę.

Są też takie miejsca na świecie, a szczególnie w Skandynawii, gdzie nocleg w każdej postaci jest bardzo drogi. Tutaj jednak obowiązuje prawo do swobodnego korzystania z natury, tzw. Allemannsretten. Dzięki niemu, zabierając ze sobą namiot (Jak się spakować? – sprawdź TUTAJ), nocleg mamy za darmo, a dodatkowym atutem jest możliwość obcowania z naturą 🙂 Kolejny sposób na obniżenie kosztów w podróży?

 

 

Jedzenie

 

W większości wypadków zapewne będziemy odwiedzać stolice państw europejskich lub inne duże miasta. Im bardziej popularne turystycznie miejsce, tym drożej, również pod względem wyżywienia. Jeśli nocujemy przez Couchsurfing lub w hostelu (do czego zachęcam), mamy praktycznie zawsze do dyspozycji dostęp do kuchni i naczyń, a tym samym zrobienie tanich zakupów w lokalnym markecie, co pozwoli nam zaoszczędzić sporo pieniędzy.

Nocowanie w klasycznym hotelu tej możliwości już nie daje. Jestem też zwolennikiem tego, aby przed każdą podróżą poszukać informacji o tym, gdzie i co warto zjeść na miejscu. Obecnie systemy oceniające lokale usługowe i gastronomiczne, dla przykładu TripAdvisor, dają możliwość dokładnego filtrowania wyników, nie tylko po popularności czy rodzaju restauracji (np. kuchnia włoska, chińska, lokalna), ale również po zakresie cen. Osobiście zazwyczaj wybieram opcje: kuchnia miejscowa, ceny umiarkowane (tanie restauracje), największa popularność (najwyższe oceny + ilość recenzji). Taki zestaw praktycznie zawsze zaprowadza mnie do doskonałych kuchni.

Drugi sposób to odwiedzanie lokali, licznie obleganych są głównie przez miejscowych. Kto jak nie oni wiedza najlepiej, gdzie w ich okolicy można dobrze zjeść ? Podróżowanie traktuję jak poznawanie tego, co lokalne, inne niż u nas. Dlatego w relacjach z wyjazdów na moim blogu znajdziecie podpowiedzi, gdzie i czego warto spróbować na miejscu.

Mam jeszcze jedno spostrzeżenie. Wynajmując nocleg w apartamentach od prywatnych osób (głownie Airbnb), spotkałem się często z wręczaniem przez gospodarzy ulotek zachęcających do odwiedzenia konkretnej restauracji. Czasami skorzystanie z folderu wiąże się z niewielką zniżką w danej restauracji. Najczęściej jest tak, że nasz gospodarz i właściciel gastronomii znają się dobrze i wzajemnie polecają swoje usługi. Nie zawsze ma to pokrycie w atrakcyjności tej oferty dla nas. Warto dodatkowo sprawdzić opinie innych o danym miejscu i wówczas zdecydować czy warto.

A może tanie fast foody? 🙂 Nie potrafię pojąć potrzeby codziennych wizyt w McDonaldzie za granicą, chyba że faktycznie koszty innego jedzenia byłyby ponad nasze możliwości finansowe, albo szkoda nam poświęcić kilku minut na przygotowanie własnego posiłku. W przypadku miast, w których woda butelkowana jest droga (cała Skandynawia), jak na ironię jakość wody z sieci wodociągowej jest najlepsza, dlatego problem tego kosztu mamy z głowy.

 

 

Transport naziemny

 

To ważny temat. Zanim dotrzesz na miejsce, poszukaj informacji na temat dojazdu z/na lotnisko, transportu publicznego, przygotuj wstępnie plan. Nie chodzi o zaplanowanie każdej minuty naszego pobytu i każdego kroku, bo spontan też jest fajny, ale o wyrzucenie zupełnie zbędnych kosztów. I tak na przykład, zamiast jechać oficjalnym airbusem z lotniska do centrum za np. 8 €, możemy pojechać autobusem miejskim za np.1,20 €. Zamiast kupować bilety jednorazowe, być może lepiej zaopatrzyć się z bilet na dobę lub 36 czy 72 godziny. Już na etapie szukania oferty noclegu sprawdź, czy oferują one bezpłatny transfer z/ na lotnisko w cenie.

Pamiętam, że sporo straciłem w Wenecji, kupując codziennie bilety jednorazowe. Gdybym poszukał informacji wcześniej lub podjął lepszą decyzję od razu, na miejscu zaoszczędziłbym sporą kwotę. Oczywiście nie ma co kruszyć kopii, ale w ostatecznym rozrachunku umiejętność planowania daje spore kwoty. W przypadku transportu w Polsce również warto szukać alternatywnych rozwiązań. Może zamiast typowego transportu pociągiem, lepiej wcześniej upolować tańszy bilet na Polskiego Busa, albo skorzystać z Blablacar’a.

Pamiętacie wspomnianą wcześniej ofertę wypożyczenia samochodu za grosze na Cyprze? Zauważyłem, że o wiele niższe ceny wypożyczenia samochodu oferuje multiwyszukiwarka Holiday Autos. Porównywałem kilka wariantów z popularnym Rentalcars i różnica była odczuwalna. Holiday Autos obsługuje język polski. Przy wynajmie samochodu trzeba pamiętać jednak o dwóch ważnych sprawach. Po pierwsze musimy mieć odpowiedni limit kredytowy na karcie kredytowej. Firma blokuje na czas wynajmu zazwyczaj sporą kwotę kilku tysięcy złotych, na wypadek konieczności pokrycia np. kosztów uszkodzeń samochodu. Druga sprawa to ubezpieczenie. Sprawdźcie koniecznie jego zakres w ramach proponowanej oferty. Ja za każdym razem dokupowałem ubezpieczenie przez Icarhireinsurance. Okazali się najtańsi wśród wszystkich firm oferujących tego typu usługi.

Pomocna okaże się tez na pewno w planowaniu aplikacja e-podroznik. A może po prostu autostop? W przypadku poruszania się za granicą wiele miast posiada system wypożyczalni rowerów, które, podobnie jak w Polsce, dają możliwość korzystania z nich bezpłatnie średnio 20 minut między stacjami operatora. Zawsze to alternatywa do pieszej wędrówki czy autobusu.

 

 

Zwiedzanie, muzea, zabytki, przewodnik

 

Każdy z nas jest inny i co innego turystycznie nas kręci. Jedni lubią zwiedzać muzea, inni kościoły, a jeszcze inni koncentrują się na fajnych miejscach widokowych i przyrodzie. Zazwyczaj jednak chcemy zobaczyć, co np. powoduje, że dany zabytek wpisano na listę dziedzictwa UNESCO, albo jak prezentuje okolicę panorama z wysokiej wieży. W przypadku większości biletowanych atrakcji turystycznych, a szczególnie muzeów, warto sprawdzić wcześniej, którego dnia tygodnia wejście jest bezpłatne.

W niektórych przypadkach jest to stały dzień w tygodniu, w innych ruchomy. Dobrze byłoby dowiedzieć się czegoś ciekawego o danym miejscu i w tym przypadku pomocne mogą być aplikacje offline na smartfony, których coraz więcej można pobrać na telefon i korzystać na miejscu. Nierzadko dają możliwość korzystania z GPS’a i pokazują, gdzie znajduje się najbliższa, opisana w przewodniku atrakcja i prowadzą do niej. Przykłady takich przewodników to chociażby: Unlike, Minube, Spotted by locals, Field trip.

W większości dużym miast europejskich funkcjonują także opcje tzw. Free tours. Zazwyczaj to zrzeszenia przewodników miejskich z lokalnymi licencjami na oprowadzanie. Nie określają oni w żaden sposób z góry kwoty zapłaty za możliwość przyłączenia się do grupy i wspólnego zwiedzania. Na koniec można złożyć dobrowolnie datek, okazując tym samym wdzięczność za przekazane informacje. Koniecznie spróbujcie tej formy poznawania odwiedzanego miejsca. Korzystam z niego praktycznie przy każdej nadarzającej się okazji i stwierdzam, że jakoś tych usług nigdy mnie nie rozczarowała.

 

 

Aplikacje mobilne

 

Kiedy już zaplanowaliśmy wstępnie, co chcemy zobaczyć w danym mieście, warto byłoby dobrze się orientować w terenie. W dużych miastach nie zawsze jest to łatwe. Oczywiście najbardziej oczywistym rozwiązaniem jest mapa, czy to w formie papierowej, czy elektronicznej, np. Google Maps. Żaby jednak nie być zaskoczonym kosztami transferu danych, dobrze byłoby jeszcze w Polsce lub za granicą w miejscu z bezpłatnym wifi, pobrać offline ten fragment mapy, której będzie nam potrzebny, dodatkowo zaznaczając na nim gwiazdkami miejsca, które chcielibyśmy zobaczyć.

Niezależnie od aplikacji Google’a, bardzo polecam aplikację MAPS.ME, która można pobrać na smartfona. Tu również mamy opcje pobrania dokładnej mapy offline konkretnego kraju, ale pojawia się dodatkowo możliwość korzystania z opcji prowadzenia do celu w trybie offline przy wykorzystaniu GPS’a. To jedna z najlepszych aplikacji tego typu. Nie wydawajmy więc zbędnych pieniędzy na transmisję danych za granicą, tym bardziej że na razie nie należy ona do najtańszych.

Kolejne aplikacje niekoniecznie przyniosą nam bezpośrednie oszczędności, za to są bardzo przydatne w podróży. Ciekawy artykuł o tych aplikacjach znajdziecie TUTAJ.

 

 

Waluta za granicą

 

Wiele osób tradycyjnie kupuje walutę jeszcze przed wyjazdem, w lokalnym kantorze lub w docelowym kraju, np. na lotnisku. Inni wypłacają pieniądze ze swojej polskiej karty bankomatowej, licząc na rozsądny przelicznik i niewielkie obciążenia za transakcję. Z reguły jestem przeciwnikiem wożenia ze sobą sporej ilości gotówki. Jeśli jest to już konieczne, mądrze byłoby ją rozmieścić w co najmniej dwóch bezpiecznych miejscach przy sobie, do których dostęp osób postronnych będzie utrudniony.

Praktyka pokazuje też, że jedną z najlepszych decyzji dotyczących pieniędzy za granicą jest założenie bezpłatnego konta walutowego z opcją bezpłatnych wypłat za granicą z przypisanej do konta karty debetowej i zakup waluty przez internet. Druga to skorzystanie z dedykowanego rozwiązania z postaci chociażby Revolut’a– wielowalutowej karty, idealnej do zakupów i wypłat z bankomatów za granicą.  Pozwala ona na dokonywanie płatności za pomocą ogromnej liczby walut na całym świecie bez żadnych prowizji, ukrytych opłat oraz kosztów przewalutowania, na które można się natknąć podczas korzystania zagranicą ze standardowych kart płatniczych. W usłudze można też otworzyć darmowe konto mobilne, by trzymać na nim środki w 25 walutach oraz korzystać też z bezpłatnych przelewów międzynarodowych.  Sam tak robię już od dłuższego czasu. Dokładną recenzję znajdziesz na blogu Michała Szafrańskiego- Jak oszczędzać pieniądze. Większość zakupów za granicą płacę kartą, na bieżąco wypłacam tyle, ile potrzebuję z lokalnego, zagranicznego bankomatu i nie przejmuję się po powrocie do Polski, z jaka stratą sprzedam pozostałą mi z podróży walutę. Cały czas jest nadal na koncie i czeka na kolejny wyjazd 🙂

I w końcu ostatni sposób na obniżenie kosztów w podróży.

 

 

Internet za granicą

 

Zniesienie opłat roamingowych na terenie Unii Europejskie stało się faktem, dokładnie w czerwcu 2017 r. Od tego czasu  nie musimy się martwić jak sobie radzić za granicą. No chyba, że kraj, do którego wyjeżdżamy, nie należy do Unii. Podstawą jest oczywiście Wi-Fi, powszechnie dostępne w hostelach i restauracjach oraz wielu innych miejscach publicznych. Coraz częściej miasta w swoich centrach mają również, głównie z myślą o turystach, bezpłatne WiFi. Dobrym pomysłem, jeśli faktycznie nasze potrzeby internetowe są „szczególne”, jest zakupienie w większości krajów europejskich prepaidowej karty sim, która będzie gwarantowała nam większa swobodę niż uzależnione od konkretnych spotów WIFI.

 

9 sposobów na obniżenie kosztów w podróży

 

Czy ten artykuł był dla Ciebie wartościowy? Będę wdzięczny za komentarze poniżej. Jeśli potrzebujesz dodatkowych informacji albo masz propozycje/sugestie dotyczące tej relacji, chętnie je poznam. Dzięki Tobie wartość kolejnych artykułów może być jeszcze lepsza.

Zapraszam Cię również do zapisania się do Newslettera. Gwarantuję tylko wartościowe treści, żadnego spamu.