Porady

Gdzie wyjechać na tanie wakacje?

 

Każdego roku zadaje sobie to samo pytanie: “Gdzie wyjechać na wakacje”.

Kiedy za oknem zimno, a deszcz siąpi częściej niż wygląda słońce, wspominam najfajniejsze destynacje, w których miałem okazję już być. Mam na myśli takie miejsca, gdzie można fajnie odpocząć, ale tez aktywnie spędzić czas, jeśli mamy na to ochotę. Najlepsze są te, które kojarzą mi się z ciepłem, zielenią i długimi dniami. Co tu dużo mówić- wygrywa lato. Jak na złość najlepsze ceny w turystyce zazwyczaj pojawiają się poza sezonem. Cena ma za zadanie przyciągnąć tych, co bardziej opornych.

Jeśli, podobnie jak ja, zastanawiacie się nad kolejnym, idealnym miejscem na wyjazd okołowakacyjny, spieszę z pomocą. Przestawiam Wam najlepsze moim skromnym zdaniem miejscówki na niezapomniane wyjazdy na każdą kieszeń. No właśnie, bo w poniższych propozycjach kieruję Wasza uwagę na te miejsca, które można łatwo zwiedzić niskobudżetowo. I co ważne, są idealne na połączenia zwiedzania z błogim lenistwem. Możemy więc wybrać leżenie na plaży lub eksplorowanie ciekawych miejsc w okolicy. Wybór należy do Ciebie.

Pod każdym opisem miejsca znajdziesz również link do relacji z podróży.

 

#1 Malta

 

Ghajn Tuffieha

 

To wyspa, w której zakochałem się po uszy! Mógłbym o niej opowiadać godzinami. Jeśli macie trochę czasu możecie o tym posłuchać w jednym z odcinków mojego podcastu albo przeczytać relację z podróży.

Ogromnym plusem Malty jest to, że praktycznie wszyscy jej mieszkańcy świetnie posługują się językiem angielskim. Nie jest to tylko domena młodych lokalsów. Nie ma więc żadnego problemu, aby zapytać dowolnego przechodnia np. o najbliższy przystanek czy wypożyczalnię samochodów. Oczywiście wprawny turysta dogadałby się i bez tego na migi, ale przyznajcie- po angielsku dla większości osób jest po prostu łatwiej. Całkiem nieźle rozbudowana jest też siatka połączeń autobusowych, zarówno na Malcie, jak i pobliskiej Gozo. Choć kiedyś królowały tu stare, klimatyczne autobusy, teraz komfortowo skorzystamy z klimatyzowanych, nowoczesnych pojazdów. Nie spodziewajcie się jednak punktualności w ich kursowaniu. To akurat nie jest ich mocna strona. Możemy za to liczyć na przyzwoite ceny biletów.

Na wyspach, w okresie letnim możecie trafić na niezłą, dużą imprezę w większych miastach, będących okazja do uczczenia patronów lokalnej społeczności. Jest to świetna okazja do uczestniczenia w bardzo kolorowym święcie, którego zwieńczeniem są nierzadko przepiękne pokazy ogni sztucznych.

Malta i Gozo to również niesamowita architektura i powalające krajobrazy. Miejsca takie jak Dingli Clifs czy Għajn Tuffieħa Bay i jej okolice na pewno spodobają się każdemu, kto kocha ciepłe klimaty.

Ci z Was, którym marzy się lazurowa woda i zdjęcia jak z Karaibów na pewno chętnie wyskoczą na Comino, należącego do archipelagu Malty. Musicie się jednak liczyć z dużą ilością turystów, szczególnie w szczycie sezonu.

Więcej przeczytasz w Relacji z podróży na Maltę.

 

 

#2 Zakhyntos

 

Zakhyntos w ofertach biur podróży pojawia się coraz częściej i śmiało można powiedzieć, że swoją popularnością próbuje dogonić dużych turystycznych graczy. Nie jest to z pewnością tak duża wyspa, jak chociażby Kreta, ale to może się okazać jej zaletą. Mając do dyspozycji tydzień urlopu, możemy sobie pozwolić na zwiedzenie najważniejszych punktów na wyspie. Ze stolicy – Zante Town, dojedziemy samochodem prawie w każde interesujące nas miejsce w zaledwie godzinę. A jest co oglądać. Najczęściej wybieraną przez turystów miejscowością jest Laganas, słynące ze znajdujących się w okolicy miejsc wylęgu małych żółwi i najdłuższej na wyspie plaży. Alternatywa jest Alikas/Alikanas na północy. To właśnie tam zatrzymałem się na tydzień. Wypożyczyłem skuter i zwiedziłem na nim dużą część wyspy. Polecam ten sposób podróżowania.

Warto również skusić się na rejs dookoła wyspy. Ta perspektywa, połączona z odwiedzeniem najbardziej znanego punktu – Zatoki Wraku na pewno zostanie na długo w Waszej pamięci. Minusem tego miejsca są spore tłumy.

Koniecznie pojedźcie skuterem lub samochodem do miejsca górującego nad zatoką. Stąd rozpościera się fantastyczny widok. A to nie jedyne godne polecenia miejsce na wyspie.

Więcej przeczytasz w Relacji z podroży na Zakynthos.

 

Widok na Zatokę Wraku

 

#3 Korfu

 

Bardzo przypomina mi Zakhyntos. Równie zielona i idealna na kilkudniowy lub tygodniowy pobyt. Tutaj dystanse ze stolicy- Korfu Town są także niewielkie. Siatka połączeń autobusowych w najważniejsze miasta na wyspie- co ciekawe – chcąc przedostać się z punktu A do B, zawsze musimy wrócić się do stolicy. Na północy, w Acharawi powita nas długa, piaszczysta plaża. Idealna dla rodzin z dziećmi ze względu na bardzo łagodne zejście do wody. Bardzo dobrze rozbudowana infrastruktura turystyczna. Świetna baza wypadowa do znajdującego się na zachodzie Sidari z przepięknymi Kanałem Miłości i przylądkiem Cape Drastis. Na wschodzie- Kasiopi. Niewielkie, klimatyczne miasteczko z plażami każdego rodzaju- piaszczystymi, skalistymi i kamienistymi. Spędziłem tu jeden dzień na przyjemnym plażowaniu.  Korfu stanowi też świetną bazę wypadową do oddalonego zaledwie o kilkadziesiąt kilometrów od Albańskiej Sarandy. Najbardziej znaną częścią wyspy są okolice Palaiokastritsy. Lazurowa woda, różnice wzniesień, restauracja w grocie skalnej zapraszają. Bardzo podobało mi się w tym miejscu.

Zainspiruj się jeszcze bardziej czytając Relację z podroży na Korfu.

 

Cape Drastis niedaleko Sidari

 

#4 Cypr

 

Na Cyprze byłem w grudniu, a więc w czasie kiedy jest prawie zupełnie opustoszały. Umówmy się, grudzień nie jest najlepszym miesiącem do plażowania. Za to daje możliwość wypożyczenia samochodu za śmiesznie niskie kwoty i zwiedzanie nim zarówno części greckiej, jak i tureckiej. Stacjonowałem w Larnace i właśnie stąd, praktycznie każdego dnia jeździłem w coraz to ciekawsze miejsca. Na pewno spodobają się Wam góry Trodos. Kiedy w Larnace co odważniejsi opalali się przy 20 °C, w górach padał śnieg. Na północy wyspy, w części tureckiej, którą koniecznie trzeba zobaczyć widać zupełnie inną odsłonę Cypru. Górujący na miastem Girne ruiny zamku St Hilarion czy znajdująca się na wschodzie Famagusta są moimi podróżniczymi faworytami. Jedno z największych wrażeń w trakcie wszystkich moich podroży zrobił na mnie obraz wyludnionego miasta Varosha, znajdującego się bezpośrednio przy Famaguście. Obecnie jest kontrolowane przez siły ONZ.

Więcej szczegółów ze zdjęciami i mapą znajdziesz w Relacji z podróży na Cypr.

 

Nissi Beach

 

#5 Bolonia i Rimini

 

Jedyna z dwóch propozycji z kontynentu. Loty do Bolonii słynna z tego, że nie musimy na nie poświęcać zbyt dużych pieniędzy. Jak sama nazwa wskazuje znana jest również z włoskiego przysmaku. Trzeba przyznać, że tutejsze restauracje, szczególnie te działające tu często od pokoleń, serwują niebiańskie przysmaki. Takich past i lodów nie jadłem nigdzie indziej. Być w Bolonii i nie spróbować tych smaków, to grzech.

Bolonia urzeka fantastyczna architekturą. Warto poświecić co najmniej 2 dni na jej zwiedzanie.

 

Bolonia widziana z wieży

 

We Włoszech bardzo sprawnie działa kolej. Możemy w komfortowych warunkach, względnie tanio, dotrzeć z Bolonii m.in do Rimini. To chyba najszersze plaże, jakie widziałem w Europie. Może tylko Santander z nimi konkurować. Tysiące leżaków i znakomita infrastruktura zapraszają, szczególnie w ciepłe, letnie miesiące. Rimini kojarzyło mi się dotychczas tylko z plażowaniem, jednak znajdujące się tu stare miasto nie ma czego się wstydzić. Jeśli nie jesteśmy bardzo wymagający, możemy znaleźć nocleg, najlepiej przed samym sezonem w zachęcających cenach.

Sprawdź Relację z podroży do Bolonii i Riminii.

 

Szeroka i długa plaża w Riminni Wakacje we Włoszech

 

#6 Santander i San Sebastian

 

To moje ostatnie odkrycie. Mimo odbycia podróży w zimie, doskonale wiem jaki potencjał ma to miejsce w wakacje.

Wspomniane już ogromne plaże, (szczególnie Sardinero), wygodny, tani lot z Warszawy, sporo ciekawych miejsc do zwiedzenia sprawiają, że miejsce to jest w czołówce godnych polecenia destynacji. Nie ukrywajmy jednak, kiedy już przychodzi lato, tutejsze plaże mogą być pełne lokalsów i turystów. Mimo to skusiłbym się na taki kilkudniowy wypad, połączony ze zwiedzaniem nie tylko samego Santander, ale pobliskiego Bilbao.

 

Molo przy plaży Bikini wakacje w Santander

 

Ze względu na specyficzny klimat trzeba liczyć się tez z ryzykiem częstszych niż na południu Hiszpanii opadów deszczu. Jeśli jednak dobrze trafimy, możemy tu spędzić naprawdę udany czas.

Wiele osób wykorzystuje tanie loty do Santander, aby zwiedzić pobliskie Bilbao z imponującym Muzeum Guggenheima na czele. Miłośnicy pięknych plaż pojada nawet nieco dalej do San Sebastian. Miasto mocno skupione na turystyce, zapewniające każdemu wszystko, czego tylko zapragnie.

Znajdź praktyczne wskazówki pomocne w planowaniu podróżny w Relacji z Santander.

 

Gdzie na wakacje Santander

 

A Ty jakie masz plany na najbliższe wakacje? Organizujesz je sobie samodzielnie czy z biurem podroży ? Wybierasz się sam czy z bliskimi ? Jakie destynacje Twoim zdaniem powinny się jeszcze znaleźć na tej liście? Podziel się koniecznie swoimi opiniami w komentarzu poniżej.

O autorze - Mikolaj Cichomski

Kiedyś znalazłbyś tu zdawkową informację - nazywam się Mikołaj i kocham podróże. Poważnie ? Co za nuda. Dużo od tego czasu się zmieniło. Imię i pasja do poznawania świata pozostały. To co nowe, to sposób pisania, więcej konkretów i próba pokazania ciekawych miejsc z nowej perspektywy. I chociaż nadal pracuję na etacie, sam sobie wytłumaczyłem, że życie w podroży tymczasowo realizuję na raty 😉 Jestem kolekcjonerem wspomnień i zależy mi na tym, żeby Twój wyjazd też wywołał mnóstwo pozytywnych emocji. Znajdziesz tu więc pomysły na podróże, relacje z wypraw, praktyczne wskazówki. Wszystko to połączone ze zdjęciami i filmami, zgodnie z moim mottem życiowym: "Statek jest bezpieczny, kiedy stoi w porcie, lecz nie po to buduje się statki, aby stały w portach". Zatem, rozgość się tutaj a potem działaj!

  • Z wymienionych kierunków chętnie wybrałabym się na Cypr. Jednak w moim przypadku decyzja już została podjęta – w marcu, kiedy to jeszcze ceny są dobre i temperatury nie doskwierające lecę do Bergamo, a stamtąd do Maroka! Pozdrowionka:)

  • Radek

    W roku ubiegłbym zwiedziłem Gruzję, jak na początek samotnych podróży kraj SUPER! teraz planuję Azejberdżan i Armenie! 🙂 pzdr

  • Z tych propozycji byliśmy tylko na Malcie i Cyprze i ten drugi wygrywa u nas w każdej kategorii. Zdecydowanie dużo ciekawszy (zarówno zabytki, jaki i przyroda) od Malty. W tym roku mamy w planach Zakhyntos i Korfu zobaczymy czy pobije Cypr.

  • Anita Skowera

    Zakhyntos z Zatoką Wraku to moje wielkie marzenie!! Uwielbiam tego typu miejscówki z białym jak mąka piaskiem i turkusową wodą <3 Mam pytanie odnośnie tej wyspy? Czy faktycznie jest ona tak niemiłosiernie zatłoczona, a Zatoka Wraku pęka w szwach od turystów? W jakim miesiącu tam byłeś ?

    • Hej Anita, byłem w terminie 25.08-01.09. Trzeba przyjąć, że w sezonie przypadającym ma lipiec/sierpień na pewno będzie sporo turystów, szczególnie przy tych głównych atrakcjach turystycznych. Mimo to uważam, że warto popłynąć na Zatokę Wraku, choćby dla tych właśnie pięknych widoków. Koniecznie trzeba też wybrać się na część górującą nad zatoką, gdzie można ją podziwiać z góry. Muszę przyznać, że nie często się zdarza, żeby rzeczywistość tak dobrze oddawała to co można zobaczyć na zdjęciach. szczególnie w piękny, słoneczny dzień.

  • Wakację zawsze organizuję sama, bo chyba po prostu lubię organizować 😉 trochę zmylił mnie tytuł na początku, bo jeśli miałoby być tanio to polecam bardzo wypad w góry na piękną Ukrainę, ale tu widzę wygrywa opcja morska “byle na południe” – też pięknie, z przedstawionych propozycji mam nadzieję dotrzeć kiedyś na Cypr 😉

  • Agnieszka Trolese

    Z Twojej listy wybieram Cypr. Mam nadzieję, że uda mi się w tym roku zrealizować to kolejne, podróżnicze marzenie 🙂

  • Piękne miejsca, świetna lista i przydatne relacje, ale u mnie wygrywa chłód (co zaskakuje mnie szalenie). Skandynawia rulezzz 😉

  • Dodałabym jeszcze Bałkany w szczególności Czarnogórę, Albanię, Serbię oraz Bośnię i Hercegownię. Tanio i pięknie! 🙂 A z Twojej listy najchętniej wybrałabym się na Cypr, bo tam mnie jeszcze nie było. Zakhyntos też kusi 😀