Bliski WschódIzrael

izrael

 

Termin: 1-3.04.2014 r.

Osób uczestniczących w wyjeździe: 1

Koszty:

Pociąg Lublin-Katowice-Lublin 79 zł/os (InterRegio)

Hostel Katowice Centrum (idealna lokalizacja przy dworcu) – 30 zł/os
Bus Katowice-Lotnisko Pyrzowice- Katowice- ok 15 zł (KZK GOP)
Bilet Lotniczy Katowice- Tel Awiw (Ben Gurion Airport)- Katowice 202 zł/os (Wizzair)
(wyłącznie bagaż podręczny do 10 kg)
Tel Awiw- Jeruzalem- Tel Awiw  70 zł/os (Bus, pociąg)- (76 ILS)

 Jerusalem Hostel  140 zł/2 noce/os (160 ILS)

 

 

Suma kosztów (bez wyżywienia) ok. 530 zł/os

 

Jerozolima Via Dolorosa Izrael

 

Pomysł na Izrael pojawił się w mojej głowie o wiele wcześniej, ale coraz więcej dobrych ofert z Katowic ostatecznie zadecydował. Pewnie wiele osób zapytałoby jaki jest sens jechać na niecałe 3 dni z Lublina przez Katowice do Tel Awiwu. Dla mnie nie był to żaden problem. 

Wybrałem podróż pociągiem InterRegio z Lublina do Katowic 31.03.2014 r. za 19 zł w promocji. Wieczorem byłem już na miejscu i po szybkich zakupach- nocleg w hostelu, na prawdę idealnie położonym, tanim (30 zł) i dosyć komfortowym.

Następnego dnia przejazd z centrum Katowic- po poszukiwaniach najtaniej bo za ok. 9 zł autobusem KZK GOP z przesiadką w Kamieniu- czas przejazdu ok. 1,5 godziny.

Przylot o ok. 20:30 czasu lokalnego i przejazd z lotniska Ben Guriona do Jerusalem Central Bus Station, busem żółto białym linii Nesher (ok. 37 zł- 41 ILS). Jeśli Wasze miejsce noclegu jest bardzo oddalone od dworca autobusowego, warto przemyśleć opcje nieco droższą, z podwiezieniem pod wskazany konkretny adres – za ok 60 zł). Ja wybrałem opcję pieszą, bo miałem tylko 20 minut do hostelu.

 

Hostel Jerusalem mieści się w centralnej części jednego z głównych deptaków – Jaffa Street, tuż obok kompleksu sklepowego Ben Yehuda Street.
Pokój 8 osobowy z łazienką ok. 70 zł/noc co jest chyba najlepszą opcją- jakość/ceny w tym regionie. Dostępne również WIFI bezpłatnie na terenie całego hostelu. Pościel, dostęp do 2 komputerów z internetem, proste śniadanie w cenie noclegu.

 

Jerusalem hostelWieczorny szybki spacer + pyszny falafel na dobranoc.

 

Nowoczesne tramwaje w Jeruzalem

 

Następny dzień zaczynam o ok. 8 rano. Teraz już coraz bardziej rzuca się w oczy częsty widok typowych Żydów z kapeluszami, pejsami i ciemnym strojem oraz wszechobecnych żołnierzy, można by rzec nawet- nastolatków. Powszechna służba wojskowa w Izraelu jest obowiązkowa dla wszystkich izraelskich obywateli powyżej 18 roku życia. Mężczyźni służą trzy lata, a kobiety dwa lata.

 

Jerozolima Izrael 

 

Zanim zdecydujecie się na zwiedzanie, warto zapoznać się z podziałem starego miasta i prowadzących do niego bram.

 

foto: wikimedia.org

 

Zaczynam od starego miasta w dzielnicy chrześcijańskiej, przez Via Dolorosę (w dzielnicy muzułmańskiej) do cmentarza muzułmańskiego Yeusefiya (tuż za Lwią bramą).

Potem w stronę Kościóła Narodów u stóp Góry Oliwnej, ogród Getsemane, okolice Cerkwi św. Marii Magdaleny, aż do cmentarza żydowskiego i miejsca z którego rozpościera się fantastyczna panorama na dużą część Jeruzalem, szczególnie wzgórza świątynnego.

Powrót przez okolice Ściany Płaczu (warto odnaleźć ten punkt widokowy dokładnie na przeciwko ściany).

Jeruzalem

 

Ściana Płaczu jest podzielona na 48-metrową część dla mężczyzn i 12-metrową dla kobiet. Kobietom nie wolno na głos odmawiać modlitw, śpiewać, czytać Tory oraz zakładać rytualnego szalu modlitewnego. Czynności te mogą wykonywać tylko mężczyźni. Żydówkom, które złamią powyższe przepisy grozi, nawet obecnie, areszt ze strony policji i atak haredim – ultra ortodoksyjnych żydów.

Stojąc tuż przed samą ścianą płaczu, widać i słychać bardzo dużą różnicę między częścią przeznaczona dla mężczyzn, a tą dla kobiet. Męska jest głośna i bardziej “teatralna”, kobieca cicha i pokorna.

 

Ściana Płaczu

 

Teraz kieruję się do wzgórza świątynnego, jednego z największych obszarów sakralnych na świecie, znajdującego się obecnie na terenie części muzułmańskiej.

Jedyne wejście dla zwiedzających, niebędących muzułmanami, znajduje się od strony Bramy Gnojnej, po rampie po przejściu kontroli bezpieczeństwa. Wstęp bezpłatny.

Wejście możliwe jest tylko w określonych godzinach. Ja osobiście wchodziłem od 13:30.

 

Jerozolima Wejście do części muzułmańskiej

 

W starożytności na terenie wzgórza świątynnego znajdowała się Świątynia Jerozolimska, najświętsze miejsce judaizmu. Obecnie na wzgórzu są święte dla muzułmanów: Kopuła na Skale i meczet Al-Aksa – trzecie najświętsze miejsce islamu. To w kierunku meczetu Al-Aksa wznosili modły muzułmanie zanim Mekka (zachodnia Arabia Saudyjska) stała się głównym centrum islamu. W meczecie może się pomieścić około 5 tys. wiernych. W czasach biblijnych wzgórze nosiło nazwę Moria.

 

Kopuła na Skale

 

Całość wzgórza jest ogrodzona wysokim murem z piętnastoma bramami i zajmuje jedną szóstą część powierzchni Starej Jerozolimy.

Do wnętrza meczetów mogą wejść tylko muzułmanie.

 

Meczet Al-Aksa

 

Kieruję się w stronę Lwiej Bramy. Wychodząc poza mury miejskie już dosłownie kilkanaście metrów na żydowski cmentarz Yeusefiya. Ci, którzy nie mieli okazji być na judaistycznej nekropoli, mogą być zaskoczeni brakiem kwiatów na grobach. Zamiast nich, na płytach cmentarnych znajdziemy mnóstwo kamieni.

Geneza tego zwyczaju ma kilka wyjaśnień. Prawdopodobnie obyczaj pochodzi z dawnych czasów, gdy zwłoki grzebano na pustyni. Zabezpieczenie przed dzikimi zwierzętami miejsca pochówku poprzez ułożenie na nim kamieni, było wyrazem szacunku dla zmarłego. Na groby nie przynoszono kwiatów i zniczy, jednak przenikanie kultur zaciera obecnie tą różnicę.

 

Widok z Cmentarza Yeusefiya przy Lwiej bramie

 

Zasady judaizmu sprawiają, że na grobach nie ma zdjęć czy podobizn zmarłych

Warto wiedzieć kilka ciekawych rzeczy na temat kirkutów.  Te poniższe pochodzą ze strony kirkuty.xip.pl.

Niezwykle istotna jest zasada nienaruszalności grobu. Szczątki ludzkie mają bowiem oczekiwać na nadejście Mesjasza. Dlatego też cmentarzy żydowskich nie wolno rozkopywać, a ekshumacja dopuszczalna jest tylko w ściśle określonych przypadkach. Dla Żydów najważniejsze jest to, co kryje ziemia, a nagrobki – choć naturalnie otaczane szacunkiem – mają znaczenie wtórne. Żydowski grób nie może być ponownie wykorzystany. Nie istnieje też pojęcie “likwidacji” cmentarza. Ważna jest też integralność ciała, dlatego do grobu składa się przedmioty zawierające krew zmarłego, na przykład używane przed śmiercią plastry opatrunkowe. W Izraelu do dziś zbiera się z ulic krew osób zmarłych w zamach terrorystycznych.

Przez szacunek dla zmarłych, na cmentarzu nie wolno spożywać jedzenia, pić, wnosić Tory, a więc wykonywać czynności niedostępnych dla nieboszczyka. Nie wolno wypasać zwierząt czy zbierać siana. Nie można też traktować cmentarza jako skrótu drogi.

Mężczyzni na terenie cmentarza żydowskiego powinni nosić nakrycie głowy!
Pamiętaj o tym – okażesz w ten sposób szacunek zmarłym i nie urazisz obecnych w tym miejscu Żydów!
Charakterystyczny dla cmentarzy żydowskich jest podział terenu na część męską, żeńską i dziecięcą. Często w pobliżu wejścia chowano rabinów, cadyków i inne osoby zasłużone dla lokalnej społeczności.

W dole wzgórza, na którym znajduje się cmentarz widać stąd już słynny, biblijny Ogród Getsemane i znajdująca się bezpośrednio obok Bazylika Konania.

Bazylika Konania

 

 

Chociaż teraz czeka mnie trasa pod górę w upale, bardzo chcę wejść nieco wyżej na Górę Oliwną. Ogromną jej część stanowi kolejny, ogromny cmentarz żydowski.

 

Cmentarz żydowski na Górze Oliwnej

 

Zwiedzanie starego miasta kończę na najmniejszym kwartale- ormiańskim, do którego udaje się na zewnątrz murów miejskich, przechodząc przez Bramę Dawida w której moim celem było zobaczyć Katedrę św. Jakuba (niestety jest otwarta dla zwiedzających tylko przez pół godziny dziennie).

W południowo-zachodniej części Starego Miasta znajduje się Wzgórze Syjon, gdzie w miejscu, w którym zgodnie z wiarą chrześcijańską Maria spędziła swoją ostatnią noc- ciekawe architektonicznie Opactwo Zaśnięcia Matki Boskiej.

 

Opactwo Zaśnięcia Matki Boskiej

Góra Oliwna

Brama Damasceńska

Targ w części muzułmańskiej 

Wieczorem powrót do hostelu. Kilkanaście kilometrów na nogach w wysokiej temperaturze powietrza daje się we znaki. Trzeba odpocząć na wieczór.

Następnego dnia wstaje rano i jadę z Central Bus Station busem nr. 405 za 19 ILS do Tal Awiwu jest to najtańsza opcja przejazdu.

Po niecałej godzinie dojeżdżam do nowego centralnego dworca autobusowego w TLV. Budynki w obu tych miastach dworcowych są na prawdę ogromne.

Piechotą udaję się do starożytnej Jaffy, co zajmuje mi ok. 40 minut. Starówka, choć mała, jest bardzo ładna.

 

Jaffa Tel Aviv

 

Jaffa

 

Co ważne, rozpościera się z tej części fantastyczna panorama na wybrzeże Tel Awiwu, z niezwykłymi plażami ciągnącymi się kilometrami.

 

Tel Aviv od strony Jaffy

 

Docieram obok muzeum Etzel House na plaże, na której spędzam kilka godzin, spalając się niemiłosiernie 😉

 

Ethel Muzeum

 

Tel Aviv

 

Tel Aviv

 

Wracam na lotnisko przez dworzec kolejowy HaShalom (16 ILS).

Kontrola bezpieczeństwa to oddzielny temat w Izraelu.
Na lotnisku Ben Guriona, jak radzą niektórzy, należy być co najmniej 3 godziny przed odlotem i ja do tego się stosuję, choć mam tylko bagaż podręczny. Ostatecznie całość odprawy zajmuje około godziny, choć jest to w moim przypadku dość nieprzyjemna godzina.

Dokładny wywiad prowadzony przez bardzo młodą dziewczynę, wydawać by się mogło- nastolatkę, skutkuje naklejką na paszporcie, 5/6 w skali oceny ryzyka zagrożenia dla bezpieczeństwa Izraela, którą miałem przyjemność otrzymać, a którą poprzedziła seria pytań. 3 pieczątki w paszporcie (jedyne), Tunezji, Maroka i Egiptu nie mogły skończyć się inaczej. Pojawiło się m.in. pytanie o to, jak miały na imię osoby z którymi podróżowałem do Maroka, gdzie w hostelu był przechowywany bagaż i oczywiście czy mam w nim broń. Z resztą postanowili to dokładnie sprawdzić. Ostatecznie skonfiskowali mi statyw bo okazało się ze zdaniem osoby z kontroli bezpieczeństwa, stanowi on poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa lotu. Wykonano także badanie elementów bagażu na obecność narkotyków.

Ciekawe jest to, że pociąg dojeżdża na terminal 1, z którego trzeba podjechać jeszcze shuttle busem do terminalu nr 3. Tam odbywa się wspomniana kontrola, po jej przejściu bus zawozi nas wewnętrzną częścią lotniska ponownie na terminal nr 1, z którego odbywa się wylot. Przylot do Katowic o godzinie 00:30, nocleg na lotnisku a z samego rana, autobusem do Bytomia i z przesiadką w Katowicach wygodnie z pociągu do Lublina.

 

CIEKAWOSTKI:

Izrael jest 14 razy mniejszy od Polski.

Izrael jest jednym z najbardziej wykształconych krajów na świecie z największą ilością inżynierów, naukowców i doktorów na mieszkańca.

Pod Ścianą Płaczu obowiązuje ściśle przestrzegana segregacja płciowa. Mężczyźni modlą się po lewej stronie, a kobiety po prawej.

Tel Awiw ma 14 km plaż. Plaża Jerozolimska niedaleko meczetu Hasan Bek jest podzielona na część męską i żeńską.

 

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

Turyści mogą skorzystać z trzech bezpłatnych pieszych wycieczek po Tel Awiwie z angielskojęzycznym przewodnikiem. O szczegóły należy pytać w wydziale turystyki Urzędu Miejskiego (tel. 03/5218214) albo w biurach informacji turystycznej.

Bardzo przydaje się aplikacja w telefonie, np. na androidzie z mapą offline Izraela. Ja osobiście korzystałem z Izrael Offline Map i bardzo ją sobie chwalę. Świetnie się sprawdzała w połączeniu z GPS’em choć zapewne zwykły Google Maps tez dałby rade offline 

Świetny opis opcji dojazdu z lotniska Tel Awiw Ben Gurion do Central Bus Station w Jerozolimie w FILMIKU.

 

Czy ten artykuł był dla Ciebie wartościowy? Będę wdzięczny za komentarze poniżej. Jeśli potrzebujesz dodatkowych informacji albo masz propozycje/sugestie dotyczące tej relacji, chętnie je poznam. Dzięki Tobie wartość kolejnych artykułów może być jeszcze lepsza.

Chcesz być na bieżąco z kolejnymi relacjami z wyjazdów i poradami? Zapraszam na profil Życie w podróży na Facebook’u.

Zapraszam Cię również do zapisania się do Newslettera. Gwarantuję tylko wartościowe treści, żadnego spamu.

 


O autorze - Mikolaj Cichomski

Kiedyś znalazłbyś tu zdawkową informację - nazywam się Mikołaj i kocham podróże. Poważnie ? Co za nuda. Dużo od tego czasu się zmieniło. Imię i pasja do poznawania świata pozostały. To co nowe, to sposób pisania, więcej konkretów i próba pokazania ciekawych miejsc z nowej perspektywy. I chociaż nadal pracuję na etacie, sam sobie wytłumaczyłem, że życie w podroży tymczasowo realizuję na raty ? Jestem kolekcjonerem wspomnień i zależy mi na tym, żeby Twój wyjazd też wywołał mnóstwo pozytywnych emocji. Znajdziesz tu więc pomysły na podróże, relacje z wypraw, praktyczne wskazówki. Wszystko to połączone ze zdjęciami i filmami, zgodnie z moim mottem życiowym: "Statek jest bezpieczny, kiedy stoi w porcie, lecz nie po to buduje się statki, aby stały w portach". Zatem, rozgość się tutaj a potem działaj!