GruzjaKraje Bliskiego Wschodu

Gruzja

 

Gruzja – Co warto zwiedzić ?

 

Koszty:

  • Przelot Warszawa- Kutaisi- Warszawa- 280 zł (Wizzair)
  • Bus Kutaisi lotnisko- Tibilisi – Kutaisi lotnisko (Georgian Bus) 52 zł (36 GEL)
  • Bus Tibilisi-Kazbegi 10 GEL
  • Marszrutka (bus) Kazbegi- Tbilisi 10 GEL
  • Bus Tbilisi- Sighnaghi – 6 GEL –  ok.10 zł
  • Taxi Sighnaghi – Szlak winny- Tbilisi- 30 Gel – ok. 55 zł
  • Pociąg Tbilisi-Zugdidi – 18 GEL – ok. 32 zł
  • Marszrutka (bus) Zugdidi- Mestia -20 GEL – ok.35 zł
  • Marszrutka (bus) Mestia- Kutaisi – 25 GEL – ok. 45zł
  • Taxi Kutaisi- Jaskinia Promoteusza- Lotnisko Kutaisi 8 GEL/os – ok. 15 zł
 

Gdzie nocować w Gruzji ?

Kazbegi  Nazi Guesthouse  35GEL/os ( z całodziennym wyżywieniem )- ok. 60 zł
Sighnaghi Guesthouse Maia 30 GEL/os z całodziennym wyżywieniem- ok. 55 zł
Mestia  Nino Ratiani Guesthouse 35 GEL/os z całodziennym wyżywieniem- ok. 60 zł

 

Suma kosztów (bez wyżywienia): ok. 800 zł/os

 

Korzystając z okazji, niezależnie od miejsca noclegu, które wybierzecie, zachęcam Was do skorzystania z poniższej zniżki na pierwszą rezerwację. Możecie obniżyć jej koszt nawet o 100 zł. Przy tej okazji ja otrzymam 50 zł od Airbnb. Oprócz kasy dla Ciebie, będzie to świetny sposób na docenienie mojego wkładu w przygotowanie tej praktycznej relacji z podróży.  Jeśli to jest dla Ciebie ok, kliknij na poniższy baner i poznaj szczegóły:

   

Możecie też wyszukać najbardziej odpowiadający Wam nocleg przez Booking.com
 

Booking.com

 Gruzja Swanetia Góry Mestia Co zwiedzić i zaobaczyć w Gruzji 

Po przylocie do Kutaisi z Warszawy ( zmiana +2h do czasu Polskiego), mam już zarezerwowane i opłacone miejsce w busie jadącym z lotniska do Tutaisi. Czas przejazdy zajmuje ok 4 godzin a koszt przejazdu w obie strony wynosi zaledwie 36 GEL (ze zniżką 10 % za zakup biletu w obie strony, zakup przez stronę Georgian Bus ) 52 zł. Połączenie jest idealnie skorelowane z godzinami przylotu samolotu.

 Wieże Mestia Swanetia Gruzja co zwiedzić i zobaczyć

 

Z Placu Puszkina gdzie dojeżdża bus, od razu pojechałam metrem (2 Gel za przejazd- kupujecie plastikową kartę, którą doładowujemy dowolną kwotą w okienku kasy na każdej stacji. Warto wiedzieć, że metro kursuje pomiędzy 6:00 a północą co 7 minut, a w godzinach szczytu – co 4-5 minut. Każde przejście przez bramkę metra pobiera własnie 0,5 GEL) do stacji Didube(6 przystanków z Placu Woności/Placu Puszkina), z której odjeżdżają m.in. busy do Kazbegi (inna nazwa to Stepancminda).

Czekałem ok. godziny, aż uzbiera się cały bus chętnych na ten kierunek i jak się okazało, byli to sami Polacy. Czekając na zebranie się kompletu, zaczęliśmy wymieniać się informacjami o planach, praktycznych informacjach itp. Od razu wytworzyła się między nami fajna atmosfera. Nikt nie gwiazdorzył, a na to jestem szczególnie uczulony. Na ludzi, którzy starają się stworzyć wrażenie, że wszędzie byli i już wszystko widzieli 🙂 Tu nikogo takiego nie było.

Do Kazbegi jechaliśmy ok. 3 godzin (cena 15 GEL). W międzyczasie zatrzymywaliśmy się w ciekawych miejscach na fotki- Jezioro Żinwalskie, nad którym znajduje się szesnastowieczna twierdza Ananuri, i robiącą niezwykłe wrażenie widokowe- pomnik… jak na ironię- przyjaźni rosyjsko- gruzińskiej. Tam koniecznie trzeba się zatrzymać. Widoki niezapomniane. Bardzo przypominają mi klimaty, które zapamiętałem z Albanii.

 twierdza Ananuri jezioro żinwalskie Gruzja co zwiedzić i zobaczyć w gruzjii transport 

Pomnik przyjaźni gruzińsko- rosyjskiej Gruzja Co zwiedzić zobaczyć w Gruzji droga do Kazbeg Kanion Góry gruzja w drodze do Kazbegi Co zwiedzic i zobaczyć w Gruzji 

 

W międzyczasie namawiam resztę grupy na zatrzymanie się w Nazi GuestHouse, u której mam już zarezerwowany nocleg. Reszta grupy jeszcze nie raz będzie się podśmiewać, że mam jakiś gratis od Nazi za bycie naganiaczem 😉 Nazi okazuje się niezwykle sympatyczna gospodynią. Lokuje nas wszystkich- 7 osób w jednym pokoju. Od razu możemy też posmakować pysznych przekąsek, które dla nas przygotowała, zanim jeszcze wyjdziemy w trasę.

 Nazi Guesthouse Kazbegi Gruzja Gdzie nocować Kazbeg Co zwiedzić i zobaczyć w Gruzji 

I tak po krótkiej regeneracji sił, jesteśmy gotowi na trasę do klasztoru Cminda Sameba. Droga zajmuje nam pieszo ponad godzinę, a wybieramy dosyć hardkorową drogę, bo w dobrym towarzystwie nawet trudna trasa jest jakby łatwiejsza. Co jakiś czas mijają nas samochody terenowe, w których zapewne zastanawiają się, po cholerę się tak męczyć na piechotę 😉

 Cminda Sameba Kazbegi Gruzja Co zobaczyć i zwiedzić w gruzji Góry 

Tuż przed szczytem spotykamy niezwykłą przylepę- przeuroczego psa, który okazał się świetnym obiektem do zdjęć. I nie prosił za to nawet o 1 GEL 🙂

Liczyliśmy na super widoki i takie też są, choć czujemy się nieco rozczarowani brakiem widoku górującego nad tym terenem Kazbegu. Mamy więc powód aby powrócić tu następnym razem. Klasztor, choć niewielki, ma w sobie jakąś niezwykłą aurę tajemniczości. Do środka można wejść tylko po przepasaniu się zakrywającym nogi materiałem, a kobiety dodatkowo z nakryciem głowy. Można je bezpłatnie pożyczyć na miejscu. W samym miejscu świętym panuje przejmująca cisza.

 Okolice klasztor Cminda Sameba Kazbeg Gruzja Co zwiedzić i zobaczyć w gruzji 

Wracamy do Nazi w międzyczasie zahaczając o restauracyjkę, w której zamawiamy pierożki chinkali. Są pyszne. W centrum miasta kupujemy 5l butlę z rzekomo dobrym, czerwonym winem i czaczę. Po drodze urocze widoki.

 

 

Wieczorem po przepysznej, obfitej kolacji, siedzimy do późnych godzin, bo Rafał postanowił ku uciesze nas wszystkich nauczyć nas gry w Tryktraka (zwanego też Backgammon’em)- planszowej gry narodowej Gruzinów. Co chwile dolewamy wina, które do czasu dotarcia do Kachetii taszczymy jeszcze ze sobą, wierząc, że nie jest takie złe. Po Kachetii każde inne wino jest grzechem przeciwko winiarstwu 🙂

Wspaniali ludzie maja w sobie siłę przyciągania, dlatego zmieniam plany, i choć miałem zostać dzień dłużej w Kazbegi, postanawiam jechać z nowymi znajomymi do Kachetii przez Tbilisi. W samym Tbilisi każdy z nas próbuje kupić na dworcu kolejowym interesujące nas połączenia na kolejne dni. Każdy, mimo tego, że na całym dworcu tylko jeden kasjer mówi po angielsku, ostatecznie załatwia sprawę po jego myśli. Większość pojedzie wieczornym pociągiem do Batumi, a ja wybiorę inny kierunek.

 

Sighnaghi Gruzja co zjeść w Gruzji Smaki Gruzji Co zobaczyć i wiedzić w Gruzji 

Do Sighnaghi, jednej z najpiękniejszych jak się później okazało miejscowości w Gruzji docieramy marszrutką z dworca Samgori (kilka stacji metrem z dworca kolejowego) i już na miejscu, po testowaniu u naszych gospodarzy – Mai i Geli w Guesthouse Maia, domowego wina ( najlepszego jakie do tej pory piłem, a niejedno już piłem 😉 wybieramy się na piechotę do Monastyru Bodbe, niedaleko Sighnaghi.

 Monastyr Bodbe okolice Sighnagi Gruzja Co zwiedzić i zobaczyć w Grucji 

Źródło św. Nino Gruzja co zwiedzić i zobaczyć w Gruzjii okolice Sighnagi 

Monastyr Bodbe, to miejsce gdzie znajdują się relikwie Św. Nino i cudowne źródełko. Odradzam jednak schodzenie do samego źródła, jeśli coś poważnego Wam nie dolega, policzyliśmy z chłopakami – to ok 1300 stopni w obie strony. Poza tym na prawdę poważnie chory nie dotrze tam, po padnie po drodze 😉

Koniecznie napijcie się wina po drodze z Bodbe do Sighnaghi w małej restauracyjce z zapierającym dech w piersiach widokiem na okolicę i góry Kaukazu.

 

 Sighnaghi Kachetia Gruzja co zwiedzić co zobaczyć w Gruzji gdzie nocować 

 

Po powrocie, w związku z urodzinami Pawła, wspólnie biesiadujemy do późna przy towarzystwie tego najlepszego pod słońcem wina.

Następnego dnia super sprawa- przez naszą gospodynię, zamawiamy dla 5 osób (Kasia niestety musiała po śniadaniu wracać, bo tego dnia miała lot powrotny do domu 🙁 trip taksówka po tzw. Wine Road. Ustalamy, że podstawiony będzie jakiś bus lub duży samochód, bo z kierowcą 6 osób to na zwykłą osobówkę za mało i jak się okazuje… przyjeżdża zwykły osobowy. Justyna na kolanach swojego chłopaka Pawła przejedzie w tej pozycji kilkugodzinny kawałek 😉

 Wine road Gruzja co zwiedzić i zobaczyć w gruzji 

Samo Wine Road okazuje się strzałem w dziesiątkę i każdemu to polecam. Za 30 GEL/os odwiedzamy oddalone o ok godzinę drogi 3 winiarnie, a w każdej z nich możemy posłuchać o historii wina, jego różnych smakach, procesie produkcji itp. Możemy również wypróbować różne smaki. Przy okazji po drodze piękne, górskie widoki i budynki.

 Budynek jednej z winiarni Wine Road Gruzja Co zobaczyć i zwiedzić w gruzji 

Nie trzeba być smakoszem win, żeby mimo to taki sposób zwiedzania okazał się na prawdę fajny.

 Wine Road Gruzja Winiarnia w Gruzji Wino Gruzja co zwiedzic i zobaczyć w Gruzji 

Po winiarniach jedziemy do Tbilisi. Zatrzymujemy się jeszcze na pyszne, soczyste, tanie arbuzy. Stoisk przy drodze jest całkiem sporo.

 Arbuzy owoce Gruzja co zjeść w gruzji co zwiedzic i zobaczyć w gruzji

 

Docieramy do Tbilisi. Po przepysznym obiedzie, reszta załogi wyjeżdżą pociągiem ok 18:30 w okolice Batumi, a ja zwiedzam Tbilisi.

 Tbilisi Gruzja co zwiedzic i zobaczyć w Gruzji

 

Panorama Tibilisi Co zwiedzić w Gruzji

 

Chaczapuri Gruzja Co zjeść w gruzji Przysmaki Gruzja dania Gruzja co zwiedzic i zobaczyć w gruzji  

Mam na to ok 3 godzin. Mam super pogodę (która z resztą towarzyszyła mi przez cały wyjazd) i z Placu Wolności, przy którym jedliśmy fantastyczne Chinkali i Chaczapuri, udaje się pieszo pod  20 metrowy monument Kartlis Deda- Matki Gruzji, skąd rozpościera się genialna panorama, po czym kolejką gondolową zjeżdżam na dół do parku, przy którym znajduje się. m.in. “most- podpaska” 😉 – most pokoju oraz budynek w kształcie dwóch połączonych tub- teatr- już na ukończeniu budowania.

 

Matka narodu Gruzja pomnik co zobaczyć i zwiedzić w Gruzji tbilisi

 

 Most podpaska Gruzja Tbilisi Co zwiedzić w Gruzji i zobaczyć 

Kiedy pierwszy raz byłem w Gruzji, skorzystałem z pociągu nocnego, którym w wygodnej kuszetce pokonałem trasę z Tibilisi do Zugdidi, gdzie przesiadłem się do busa jadącego do Mestii. Obecnie można dojechać z centrum Kutaisi busem bezpośrednio do Mestii. Koszt takiej podróży to ok 30-40 GEL, warto więc zastanowić się nad opcją wygodnego lotu awionetką za 50 GEL. Więcej na ten temat napisałem poniżej. Polecam Wam wersję podróży busem do Mestii a drogę powrotną pokonacie wygodnie w samolocie lecącym z lotniska Mestia do Kutaisi. Obie opcje podróży mają swoje plusy i pozwalają na podziwianie pięknych widoków z zupełnie różnej perspektywy.

 Marszrutka do Mestii Swanetii Gruza co zwiedzić w Gruzji i zobaczyć 

Busik jedzie z przerwami na zdjęcia (głównie przy robiącej oszałamiające wrażenie zapora Inguri- druga największa na świecie betonowa zapora łukowa 272 m wysokości). Trzeba mieć jednak sporo szczęścia, żeby zobaczyć ja w całej okazałości, ponieważ tereny te są często zamglone. Kierowca jednak zawsze zatrzymuje się w tym miejscu z pasażerami, aby mogli zrobić zdjęcia.

 Zapora Inguri w drodze do Mestii co zwiedzić i zobaczyć w Mestoo Swanetia 

W Mestii jestem po 4 godzinach jazdy. Widoki po drodze powodują, że choć po kolejnym zdjęciu aparatem obiecuje sobie go wyłączyć, nie ma takie opcji 🙂 W Mestii wybieram się po zameldowaniu w Nano Guesthouse, na 4 godzinną trasę trekkingową nieoznaczonym specjalnie szlakiem, po górzystych terenach. Swaneckie wieże robią jeszcze większa wrażenie na żywo. To koniecznie trzeba zobaczyć!

 

Mestia Gruzja Wieże Swanetia Góry Co zwiedzić i zobaczyć w Gruzji

 

Mestia Swanetia panorama Gruzja co zwiedzić i zobaczyć 

Mestia jest czymś pomiędzy wsią a miastem, można tu spotkać zarówno ganiające po ulicach (w całej Gruzji to częsty widok) krowy, świnie jak i kozy. Te klimaty przypomniały mi podobne sytuacje na górskich drogach w Czarnogórze.

 

Zwierzęta na drodze Mestia Gruzja Swanetia co zwiedzić w Gruzji 

Jest tu również bardzo nowoczesny budynek policji, co również jest charakterystyczne dla całego kraju. Nawet w mniejszych miejscowościach najbardziej okazałym budynkiem jest zazwyczaj komisariat policji.

 

Gruzja co zwiedzić i zobaczyć Policja Mestia 

Do Mestii można dotrzeć z Tibilisi oraz Kutaisi w wygodny i szybki sposób drogą lotniczą. Loty obsługiwane są awionetką (15 miejsc) przez Vanillasky. Ceny nie są nawet zbyt wygórowane, biorąc pod uwagę oszczędność czasu i możliwość podziwiania po drodze niesamowitych widoków. Warto przemyśleć opcję lotu choć w jedną stronę, np. powrotną do Kutaisi.

Lot z Tibilisi (Natakhtari) do Mestii kosztuje 90 GEL (ok. 120 zł w jedną stronę) i trwa ok. godziny, a z Kutaisi 50 GEL czyli ok. 70 zł.

 

Gruzja Mestia Lotnisko
Lotnisko w Mestii, źródło zdjęcia: Podrozniccy.com

Nino Guesthouse to oddzielny temat. Bardzo dużo forów zawiera polecenia tego miejsca noclegu i w zasadzie ja również przyłączyłbym się do tej opinii, gdyby nie to, że odniosłem wrażenie że właścicielką jest niezwykle oschłą, zasadniczą osobą. Spodziewałem się uśmiechniętych pracowników i typowo “gruzińsko gościnnej” właścicielki. Tutaj było jednak zupełnie inaczej. Być może się mylę, ale Nino wydaje się być jakimś lokalnym szefem zarządzającym całym transportem i zakwaterowaniem w Mestii.

 

Sam nocleg, o ile jest w nowym budynku, jest bardzo jak na warunki Gruzińskie komfortowy. Jedzenie, choć również zachwalane przez innych, którzy już tu byli, mnie nie zachwyciło. Zacząłem się nawet zastanawiać, czy może jest ze mną wszystko ok, skoro wielu mówi, że tu jest tak nadzwyczajnie. No, ale takie było moje szczere odczucie i nie będę udawał, że jest inaczej. Na booking.com średnia ocen to 9/10, więc zaskakująco dobrze, jak na moje doświadczenia, ale być może sami zechcecie się przekonać, jak jest na prawdę 🙂

 

I mega pozytywny aspekt- poznałem u Nino kolejne fantastyczne osoby- 4 dziewczyny z Poznania, z którymi od razu złapałem świetny kontakt. Następnego dnia, tuz po śniadaniu, ok 7:00 wyjechaliśmy razem z Mestii do Kutaisi (25 GEL).

Do wylotu z Kutaisi mieliśmy cały dzień (wylot 21:10), więc po dotarciu do centrum (choć dotarcie było cudem- kierowca o mały włos wszystkich by nas zabił z powodu swojej mega kłótni z innym kierowcą i prędkości, których żaden bus nie powinien w żadnych okolicznościach rozwijać, a tym bardziej nie na Gruzińskich drogach) i pozostawiając bagażu w … sklepie spożywczo-przemysłowym 😉 udaliśmy się do… tak wiem to straszne- do McDonald’a, a potem do nieopodal położonego parku, aby chwile odpocząć, siedząc w cieniu i delektując się wspólnym towarzystwem 🙂

Pogoda tego dnia nas nie oszczędzała. Dałbym sobie głowę uciąć… że było ponad 40 stopni 😉 Dziewczyny w drodze powrotnej, na bazarze kupiły przyprawy dla siebie i jako prezenty dla bliskich. Trzeba przyznać, że te aromaty mocno wchodziły w nozdrza 🙂

 Kutaisi gościnność alkohol czcza sklep co zwiedzić i zobaczyć w Gruzji

 

 

Przy odbiorze naszych bagaży, zaczepia nas jeszcze właściciel sklepu i przekształca się to (nie pierwszy raz w Gruzji), w częstowanie pysznym białym winem domowym oraz rozmowy o życiu. Klienci jakby nigdy nic, robią zakupy a my drinkujemy z właścicielem.

Ostatecznie, ponieważ wino nam smakuje, właściciel wysyła kogoś ze swoich do domu, aby przyniósł dla nas jeszcze butelkę na drogę. Na koniec wyściskamy się serdecznie a nasze humory są w fantastycznym stanie.

Po zakupach, ponownie z dworca autobusowego złapaliśmy taxi do Jaskini Prometeusza.

 Jakinia Prometeusza Kutaisi Co zobaczyć i zwiedzić w Gruzji

 

 

Przypomnę, że jechaliśmy w 6 osób jednym samochodem, więc komfort był może niski, ale za to atmosfera fantastyczna! Wejście do jaskini, mimo zapewnień na forach, jest płatne i kosztuje 7 GEL/os, można również wybrać opcję na końcu trasy przepłynięcia łódką fragmentu jaskini za dodatkowe 7 GEl, jednak my wybraliśmy w opcję pieszą. Sama miejscowość, Tskaltubo, w której znajduje się jaskinia, straszy nieco starymi budynkami z czasów swojej świetności. Mowa oczywiście o czasach sowieckich, kiedy było znakomitym uzdrowiskiem. Po tamtych czasach, nie zostało niestety już zbyt wiele.

 Jaskinia Prometeusza okolice Kutaisi co zwiedzić i zobaczyć w Gruzji

 

Jaskinia Prometeusza kolejka pociąg co zwiedzić i zobaczyć w Gruzjii

 

Na koniec docieramy do miejsca z którego małą kolejką wracamy do startu 🙂
Ostatecznie wracamy taksówką na lotnisko i mimo ustalonej kwoty 30 GEL za przejazd z nami całej trasy, wręczamy taksówkarzowi 40 GEL, ponieważ okazał się niezwykle miłym, troskliwym… po prostu dobrym człowiekiem.

Lot powrotny o 21:10. Na lotnisku konfiskata małego mydła turystycznego, z podejrzeniem że jest to trotyl 😉
W tym kraju nie można się nie zakochać !

 

Czy ten artykuł był dla Ciebie wartościowy? Będę wdzięczny za komentarze poniżej. Jeśli potrzebujesz dodatkowych informacji albo masz propozycje/sugestie dotyczące tej relacji, chętnie je poznam. Dzięki Tobie wartość kolejnych artykułów może być jeszcze lepsza.

Chcesz być na bieżąco z kolejnymi relacjami z wyjazdów i poradami?

Zapraszam na profil Życie w podróży na Facebook’u.

Zapraszam Cię również do zapisania się do Newslettera. Gwarantuję tylko wartościowe treści, żadnego spamu.

 


25
Dodaj komentarz

avatar
15 Ilość komentarzy
10 Komentarzy z odpowiedzią
0 Obserowani
 
Komentarze , na które reagowano najczęściej
Wzbudzające największe emocje
17 Comment authors
Poszukujac rajuElaMikołaj | Życie w podróżyKamil PotępaEwa | GonimySlonce Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Zapisz  
Najnowszy Najstarszy Najwyżej Oceniany
Powiadom o
Ulka
Gość
Ulka

Dosyć ciekawa relacja. Krótki ten Twój pobyt był, ale intensywny. Sighnaghi mnie mega zachwyciło… No i widok na Kazbeg. Ja miałam to szczęście, że z dołu było pięknie widać ośnieżony szczyt. Zazdroszczę Ci tej Mestii. Może za jakiś czas wrócę, by zobaczyć wieże w Swanetii.

Damian Losik Opencaching
Gość
Damian Losik Opencaching

Fajna relacja. Widok z Pomnika robi niemałe wrażenie! Powodzenia w dalszych podróżach!

Życie w podróży
Gość

Matka Gruzja rządzi 🙂 Pozdrawiam.

Amused Observer
Gość

Nie narzekaj na widoki w Cminda Sameba – ja miałam gorzej – była taka mgła, że ledwo sam kościółek było widać 🙂

Życie w podróży
Gość

Jedno jest pewne, to miejsce ma w sobie jakiś magnetyzm i chętnie tam wrócę, niezależnie od pogody 😉

Paula Paullaa
Gość
Paula Paullaa

Piękne miejsce jest na liście miejsc, które chcę zobaczyć 🙂

Życie w podróży
Gość

Jestem pewien, że niedługo tam wpadniecie i zrobicie jakis kolejny dobry filmik z wyjazdu 🙂

Ula z prostoofinansach.
Gość

Niesamowita relacja! Pierwsze co pomyślałam to ŁAŁ 🙂
Zdjęcia, opowieść, konkrety, można się poczuć jakby było się na miejscu. Fajnie zorganizowany blog. Jedno kliknięcie i trafiłam do Gruzji 🙂

Mikołaj | Życie w podróży
Gość

Bardzo dziękuję za tak miłą opinię. Jeszcze kilka kliknięć i prawie cała Europa zwiedzona 🙂 Zapraszam ponownie 🙂

matekneo
Gość
matekneo

Gruzja od zawsze była moim marzeniem! No i fajnie znaleźć kogoś z Lublina w podróżniczej blogosferze 😀

Jeśli chciałbyś poszukać inspiracji do kolejnych wypraw lub zwyczajnie trochę pozachwycać się pięknem świata, to zapraszam do siebie – na http://www.triponline.pl Pomysłów tam – mam nadzieję – znajdziesz co nie miara!

Mikołaj | Życie w podróży
Gość

To Wy powinniście się nazywać Życie w podróży 🙂 Ja przy Was to pikuś 🙂 Tak swoją drogą… dlaczego Cliffs of Moher jest w dziale “Swego nie znacie” ? 🙂 Brakuje mi jeszcze zakładki “O mnie” 🙂 Od razu bym zwrócił uwagę skąd pochodzicie 🙂 Pozdrawiam serdecznie.

matekneo
Gość
matekneo

My jesteśmy tylko miejscem inspiracji – chcemy “wysyłać” ludzi w najpiękniejsze miejsca na świecie. A jeśli uda się pojechać choćby w mały procent tych miejsc, to będzie dobrze 😀

a za mohera już się bierzemy 😀

M.Malena
Gość

I to wszystko w 5 dni? Aż się wróciłam na poczatek postu, żeby potwierdzić czy nie pomyliłam dat. Super. Zawsze kojarzyłam wyjazd do Gruzji raczej z dłuższym pobytem, a dzięki Twojemu wpisowi wiem, że warto rozejrzeć się za biletami na kilko-dniówkę 🙂

Mikołaj | Życie w podróży
Gość

Też zastanawiałem się czy w takim czasie uda się zmieścić tak dużo. Przy kolejnej okazji na pewno odwiedzę Gruzję na o wiele dłuższy czas 🙂

Krystian
Gość
Krystian

Zawsze czytam o Gruzji z wielkim zainteresowaniem. Będąc tam około 2 lata temu największe wrażenie zrobili na mnie ludzie mieszkający w tym kraju. Uczciwi, pomocni i bardzo gościnni. Jadąć tam poraz pierwszy myślałem, że pojadę do jakiegoś buszu z nieokiełznanymi ludźmi i cały wyjazd będzie niebezpieczną porażką. Nic z tych rzeczy, jeździłem po gruzji i Armeni autostopem i nic nigdy mi się nie stało, a co więcej jest to jedno z moich ulubionych państw 🙂 Zazdroszczę wyprawy i fajnie było mi powspominać te czasy… Ahh trzeba to powtórzyć kiedyś!:)

Mikołaj | Życie w podróży
Gość

Ostatecznie Gruzinie to nie jakieś dzikusy 😉 Chyba większość ma pozytywne odczucie w kontaktach z nimi. Dodatkowo przyroda jest przepiękna. Armenia i Gruzja stopem… brzmi jak wyzwanie ze względu na nieco słabe drogi 🙂

Studnia Miodu
Gość

O, a niedaleko tego McDonalda w Kutaisi można znaleźć porządną, gruzińską knajpkę, gdzie można nawet podejrzeć, jak się robi te pyszne chinkali 😉 jak będziesz się wybierać następnym razem to podam namiar 😉 Z zaciekawieniem przeczytałam Twoje wrażenia z jaskini prometeusza – w trakcie naszej podróży również zostało nam kilka godzin do odlotu z Kutaisi – ale wybraliśmy wtedy Motsametę i Monastyr Gelati.

Marta Zwiedzając Świat
Gość

Cudowna, ukochana Gruzja.
Fajnie było skonfrontować doświadczenia z podróży po tym kraju, z przeżyciami drugiej osoby 🙂
Oby tylko, tak jak napisałeś, to za co my również pokochaliśmy Gruzję – ludzie, zwyczaje, miejsca – nie uległy komercjalizacji i masowej turystyce.

Ewa | GonimySlonce
Gość

Niesamowita ilość atrakcji i przygód jak na tak krótki okres czasu! :)) Ja ostatnio byłam 5 dni, ale spędziłam je głównie w Tbilisi (z dwoma małymi wypadami poza miasto) i dodam, że był to środek zimy… Ciepło nie było, ale widoki bajeczne! 😉 Mam nadzieję, że w ciepłym sezonie uda mi się zobaczyć więcej Gruzji ♥

Kamil Potępa
Gość
Kamil Potępa

Gruzja jest niezwykła, urzeka od samego początku. W porównaniu z Polską nieco inny świat, ale w tym bardzo pozytywnym sensie. Najbardziej w Gruzji lubię piesze wędrówki górskimi bezdrożami, szczególnie okolice Mestii i Kazbegi. Piękne widoki, przyjaźni ludzie, smaczna kuchnia. czego chcieć jeszcze więcej?

Mikołaj | Życie w podróży
Gość

Witaj @kamilpotpa:disqus 🙂 Gratuję wygranej w konkursie 🙂 Proszę Cię o kontakt na adres kontakt@zyciewpodrozy.pl z podaniem Twoich danych do wysyłki nagrody w postaci przewodnika po Gruzji. Miłej lektury i co ważniejsze okazji do wykorzystania informacji w niej zawartej przy zwiedzaniu Gruzji 🙂

Ela
Gość
Ela

Twoja relacja zachęciła mnie do odwiedzenia Gruzji . Myśle ze kolejne wakacje spędzę właśnie tam.😀

Poszukujac raju
Gość

Witaj, przypadkiem trafiłem na twój blog szukając inspiracji do podróży. WOW świetny blog, dziekuje za inspiracje 🙂 Gruzją to moja następna podróż. Tak sie tylko zastanawiam jak bedzie wyglądać zima.
Pozdrawiamy serdecznie z poszukujacraju