Kinga Bielejec Gadulec Wywiad Nie narzekaj, tylko działaj

 

Cykl Inspirujące wywiady to okazja do poznania ciekawych świata podróżników. Każdy z nas podróżuje w nieco inny sposób i ma inne, warte podzielenia się z innymi doświadczenia. Dzięki rozmowom z takimi influencer’ami  chcę pokazać, że każdy z nas może dzięki wrodzonej chęci poznawania świata uczynić swoje życie jeszcze bardziej wartościowym.


Kinga Bielejec, prowadząca bloga Gadulecnigdy nie usłyszała od swoich rodziców pytania w stylu: “Kiedy zaczniesz prowadzić normalne życie ?” Wsparcie bliskich w realizacji jej sposobu na życie na pewno miało przełożenie na to, co obecnie robi. Jest wciąż zajęta, o czym świadczy to, że udało nam się w końcu umówić na wywiad po kilku miesiącach 🙂 Ale było warto, bo Kinga ma w sobie podróżniczą pasję, którą można obdzielić co najmniej kilka osób. Koniecznie odwiedźcie bloga Kingi. Znajdziecie tam mnóstwo inspiracji do działania, a skoro o działaniu mowa, zapraszam Was na nasza rozmowę 🙂

 

Przedstaw nam się i powiedź coś więcej o sobie 🙂 Czym zajmujesz się na co dzień? W jaki sposób udaje Ci się łączyć codzienne zajęcia i obowiązki z podróżowaniem?

Cześć! Mam na imię Kinga, pochodzę z Katowic, a obecnie kursuję między miastem rodzinnym, a Wrocławiem, gdzie studiowałam 5 lat (skończyłam komunikację wizerunkową na Uniwersytecie Wrocławskim w 2016 roku). W tym momencie jestem na bezrobociu 😉 Tylko dlatego, że za 2 tygodnie wylatuję na Teneryfę, by podszkolić język hiszpański. We wrześniu planuję kolejny kilkumiesięczny wyjazd – tym razem do Ameryk. Do niedawna współpracowałam z Solistami – byłam liderem (pilotem) różnego rodzaju wyjazdów, głównie do Azji. Ponadto od 2,5 roku prowadzę bloga podróżniczo-lifestylowego Gadulec.

 

Jak i kiedy to się zaczęło? Skąd pomysł na to, aby w ten sposób poznawać świat?

Zaczęłam podróżować jako dziecko, to moi rodzice zaszczepili we mnie tę pasję. Pierwszy paszport miałam w wieku 6 miesięcy, a pierwszy lot odbyłam w wieku kilku lat (Turcja). Na studiach trafiłam do fantastycznej organizacji studenckiej Klub Podróżników BIT, gdzie poznałam ludzi o podobnych zainteresowaniach. To wtedy zrozumiałam, że wszystko zależy od nas samych, a marzenia są po to, żeby je spełniać. I zaczęłam planować większe podróże…

 

Podróżujesz zazwyczaj samotnie czy w grupie? Co jest Twoim zdaniem największym plusem takiego sposobu realizowania podróży?

Najczęściej podróżuję ze swoim chłopakiem Damianem. Uważam, że odkrywania świata we dwoje to cudowny sposób na poznanie partnera oraz… samych siebie! To razem z Damianem spędziłam 5 miesięcy w Azji południowo-wschodniej (a następnie miesiąc z przyjaciółką – mój chłopak musiał wracać do Polski by kontynuować studia). Przeżywanie pięknej chwili z osobą, którą się kocha to coś wspaniałego. Wtedy zapamiętuje się ten moment ze zdwojoną siłą, bo możemy dzielić się szczęściem z drugą osobą. Poza tym eksplorowanie świata we dwójkę jest łatwiejsze np. w czasie naszych wyjazdów ja jestem odpowiedzialna za kontakty z innymi osobami – szybciej nawiązuję relacje, częściej korzystam z mediów społecznościowych czy telefonu, mam bardzo dobrze działający profil na Couchsurfingu itp. Za to mój chłopak częściej zajmuje się finansami i logistyką. W ten sposób się uzupełniamy i wszystkiego nie musi robić jedna osoba 🙂

 

Jaki jest Twój główny środek transportu? Jak lubisz się przemieszczać?

Uwielbiam latać samolotem! Szczególnie na dłuższe dystanse, gdzie w spokoju mogę obejrzeć film (albo 4 filmy), najeść się i podziwiać piękne widoki. Kocham też autostop, bo nigdy nie wiadomo co przyniesie kolejny dzień, dokąd dojedziemy i kogo poznamy. Pociągi czy autobusy też mają swój klimat. W sumie – nie ważne jak, byleby podróżować.

 

Kinga Bielejec Gadulec Wywiad Nie narzekaj, tylko działaj

 

Skąd Twoim zdaniem najlepiej brać pieniądze na podróże? Czy masz swój własny sposób na to?

Praca i oszczędności. Należy umieć odpowiednio gospodarować pieniędzmi, wyznaczać sobie cele i je realizować. Można mieć stałą pracę i dorabiać sobie po godzinach chociażby sprzedając różne rzeczy w internecie. Innym sposobem jest praca za granicą – w ten sposób sama zarobiłam na swoje podróże. W czasie wakacji malowaliśmy z chłopakiem i znajomą parą domki w Norwegii. Ciężka, wyczerpująca praca, ale przynosząca spory dochód.

 

Wiem że od pewnego czasu zarabiasz, pracując w takiej branży i w taki  sposób, który odpowiada Twojej pasji i oczekiwaniom. Możesz nam o tym opowiedzieć?

Jak już wcześniej wspomniałam – przez minione 9 miesięcy pracowałam z Solistami. Najpierw głównie w biurze planując podróże, kontaktując się z potencjalnymi partnerami, promując Solistów w internecie, robiąc rezerwacje. Następnie byłam liderem na kilku wyprawach – do Gruzji, Maroka, Malezji, Wietnamu oraz na Sri Lankę i Filipiny. Pełniłam funkcję pilota, opiekuna grupy. Decydowałam o tym co robimy danego dnia, o której wstajemy, załatwiałam wszystkie formalności i sprawy administracyjne z guesthouse’ami czy autokarami, które wynajmowaliśmy. Niedawno wróciłam ze swojego ostatniego wyjazdu (na ten moment) – to była wspaniała przygoda! Dużo się nauczyłam, poznałam świetne osoby, wzmocniłam swój charakter. Jednak nie mogłabym tak żyć wiele lat – to naprawdę bardzo męcząca praca, zresztą jak każda, w której prawie wszystko zależy od ludzi. Niektóre grupy były fantastyczne, inne dawały mi w kość. Dodatkowo prawie non stop byłam w rozjazdach, bardzo rzadko spotykałam się z chłopakiem, rodziną czy znajomymi, dużo mnie omijało. Także trzeba pamiętać, że taka praca to nie tylko podróże i odkrywania świata, to także sporo niedogodności.

 

Które z dotychczas odwiedzonych przez Ciebie miejsc zrobiło na Tobie największe wrażenie i dlaczego? Czy chętnie byś tam powróciła?

Moimi ukochanymi krajami są Indonezja i Filipiny. Indonezja urzekła mnie różnorodnością i zachwycającą naturą. To tam spotkałam orangutany, wypuszczałam maleńkie żółwiki do oceanu, weszłam na wulkan i przeżyłam najpiękniejsze nurkowanie w swoim życiu. Za to mieszkańcy Filipin to najbardziej życzliwi ludzie jakich kiedykolwiek spotkałam. Ich uśmiechy i gościnność sprawiły, że oba wyjazdy do tego kraju były niezapomniane.

 

Kinga Bielejec Gadulec Wywiad Nie narzekaj, tylko działaj

 

Czy jest takie miejsce, do którego nigdy nie chciałabyś pojechać? Jeśli tak to jakie i dlaczego?

Na pewno nie pojadę do krajów, w których trwa wojna i jest bardzo niebezpiecznie. Mam również mieszane uczucia na przykład do Wenezueli. Uważam, że niekiedy po prostu nie warto ryzykować.

 

Co w całym procesie przygotowywania i odbywania podróży cieszy Cię najbardziej, a co jest elementem, który chętnie byś pominęła?

Lubię planować podróż, niespecjalnie przepadam za pakowaniem (zawsze obawiam się, że o czymś istotnym zapomnę), a najbardziej nie lubię się rozpakowywać. Ogólnie wracanie do rzeczywistości, szczególnie po kilku miesiącach jest trudne. W dodatku wszyscy zadają te same pytania. Dobrze, że mam bloga to mogę odsyłać znajomych i rodzinę do postów, żeby nie mówić 100 razy tego samego 😉 A tak na serio to chyba właśnie moment tuż po wyprawie jest najtrudniejszy i najchętniej bym go jakoś ominęła…

 

Jak znajomość języków wpływa Twoim zdaniem na komfort podróży? Czy to ważny jakie znamy języki i jaki jest nasz poziom ich znajomości?

Znajomość języka angielskiego to moim zdaniem podstawa. Ciężko mi sobie wyobrazić organizowanie podróży na własną rękę bez chociażby wiedzy, która umożliwia nam rozmowę na błahe tematy (nocleg, transport, jedzenie itp.). Im więcej języków znamy tym jest prościej. Przykładowo w Ameryce Środkowej czy Południowej bez znajomości języka hiszpańskiego może nam być znacznie ciężej dogadać się z mieszkańcami, a co za tym idzie – ceny rosną, mniej wiemy o miejscu, w którym się znajdujemy, nie możemy w pełni go odkrywać i poznać ciekawych osób.

 

Co najbardziej pociąga Cię w odwiedzanych przez Ciebie miejscach? Muzea, zabytki, historia, ludzie, natura? A może coś jeszcze innego?

Zdecydowanie natura i ludzie. Uwielbiam również miejsca, w których możemy spotkać zwierzęta w ich naturalnym środowisku. W każdym mieście czy miasteczku, w którym jestem, staram się chociaż chwilę porozmawiać z mieszkańcami czy pobawić z dzieciakami. Często korzystam z Couchsrufing’u lub autostopu przez co ludzie stają się jednym z najważniejszych aspektów całej podróży.

 

Z kim ze znanych podróżników chętnie wybrałabyś się w podróż i jaka byłaby to destynacja?

Moją wymarzoną destynacją jest Nowa Zelandia, a osobą, którą podziwiam od zawsze Martyna Wojciechowska. Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś osobiście poznać Panią Martynę. Aktualnie czytam też książkę Tony’ego Halika i myślę sobie, że on to dopiero był podróżnikiem pełną parą – przemierzyć Ameryki w czasach kiedy nikt o istnieniu GPS’a czy smartfonów nawet nie pomyślał – to musiało być COŚ!

 

Jaki jest Twój najbliższy cel podróży?

Za 2 tygodnie lecę na Teneryfę, by przez 1,5 lub 2,5 miesiąca odbyć wolontariat w hostelu. Wraz z chłopakiem będziemy pracować 5 godzin dziennie, kilka razy w tygodniu w zamian za wyżywienie i nocleg. Chcemy podszkolić język hiszpański, odpocząć, poznać lepiej wyspę oraz przygotować się do kolejnej podróży. Bowiem już we wrześniu ruszamy na podbój Ameryk – zaczynamy od Kanady, następnie udamy się do Meksyku i na Kubę, a potem przemierzymy Amerykę Środkową.

 

Twoje największe marzenie podróżnicze to…

Jest ich całe mnóstwo! Nawet napisałam na ten temat cały POST 🙂 Znajdują się na niej m.in. wizyta w Yellowstone czy zatańczenie tanga w Argentynie.

 

Kogo najchętniej zabrałabyś w swoja wymarzoną podróż? A może byłaby to samotna wyprawa?

Chciałabym kiedyś jechać w podróż ze swoimi przyjaciółkami. Kilka tygodni w Azji czy Ameryce, 4 czy 5 dziewczyn z szalonymi pomysłami – to musiałaby być niezła przygoda! Oczywiście wyprawa do Ameryki z Damianem to nasze kolejne wspólnie spełnione marzenie 🙂

 

Gdybyś miała możliwość przeprowadzenia się na stałe poza granice Polski, czy skorzystałabyś z niej? Jeśli tak, jaki kraj byś wybrała i dlaczego?

Myślę, że nie chciałabym wyjechać z Polski na zawsze. Rozważam zamieszkanie na kilka(naście) miesięcy w San Diego, Nowej Zelandii lub Australii. Zobaczymy co z tego wyjdzie…

 

Czy jest jakiś element Twojego życia, na które podróże miały największy wpływ? Czy coś zmieniły w Twoim życiu?

Na pewno relacje z rodzicami, które są bardzo dobre (i w sumie zawsze takie były). Pokazali mi, że świat jest na wyciągnięcie ręki, zawsze mnie wspierają i kibicują mi na każdym kroku. Nigdy nie usłyszałam od nich „kiedy wreszcie będziesz mieć normalne życie?” co sobie bardzo cenię. Studia we Wrocławiu i trafienie do Klubu Podróżników BIT to kolejne bardzo istotne wydarzenie. To tam poznałam ludzi, którzy mnie zainspirowali, nauczyłam się jak dobrze organizować wyjazdy, pozyskiwać partnerów, rozmawiać z mediami czy zarządzać ludźmi. To również w Bicie spotkałam Damiana, z którym od 3,5 roku przemierzam świat. Założenie Gadulca też sporo zmieniło w moim życiu – dzięki temu mogę dzielić się swoją pasją z innymi i poznałam fantastycznych ludzi (innych blogerów podróżniczych).

 

Kinga Bielejec Gadulec Wywiad Nie narzekaj, tylko działaj
Kinga z mamą w trakcie podróży

 

Co byś chciała przekazać tym, którzy co prawda chwieliby więcej podróżować, ale podejrzewają, że w ich przypadku byłoby to raczej trudne do pogodzenia z codziennymi obowiązkami i wydatkami?

Najważniejsze to mieć priorytety. Jeśli naprawdę marzysz o dalekim (lub bliskim) wyjeździe to jestem pewna, że uda Ci się to pragnienie zrealizować. Nie stój w miejscu, nie narzekaj tylko działaj. Zastanów się czy potrzebujesz wszystkich dóbr materialnych, które posiadasz. Wydrukuj zdjęcie kraju, do którego chcesz jechać, powieś na lodówkę i zrób wszystko, żeby w przeciągu najbliższych miesięcy czy lat znaleźć się w nim. Pamiętaj, że jak wszystko zawiedzie to zawsze możesz… sprzedać lodówkę 😉

 

Dziękuję Kindze za podzielenie się z nami swoją historią i przemyśleniami oraz zgodę na wykorzystanie zdjęć jej autorstwa. Mam nadzieję, że i dla Was przeczytanie tej rozmowy zachęci do wprowadzenia pozytywnych zmian w Waszym życiu 🙂 Więc… działaj!


Cykl Inspirujące wywiady to okazja do poznania ciekawych świata podróżników. Każdy z nas podróżuje w nieco inny sposób i ma inne, warte podzielenia się z innymi doświadczenia. Dzięki rozmowom z takimi influencer’ami  chcę pokazać, że każdy z nas może dzięki wrodzonej chęci poznawania świata uczynić swoje życie jeszcze bardziej wartościowym.

Czy ten artykuł był dla Ciebie wartościowy? Będę wdzięczny za komentarze poniżej.

Zapraszam Cię również do zapisania się do Newslettera. Gwarantuję tylko wartościowe treści, żadnego spamu.

 



  • Bardzo dziękuję za miłe słowa i możliwość wypowiedzenia się na pewne tematy 🙂