Korfu

Korfu Paleokastrica

 

Termin: 16-24.09.2014r

 

Ilość osób uczestnicząca w wyjeździe: 1
Koszty:
Transport Bus Lublin-Warszawa- Lublin 60 zł (Contbus, BP Tour)
Samolot – Warszawa- Korfu 397 zł (czarter TUI)
Busy na wyspie ok. 65 zł
Noclegi:
Acharavi – Silvert Nest Apartments 175 zł/3 doby/pok. 2 os (ok 30 zł/os) 
Paleokastritsa Anemona Studios 245 zł/3 doby/pok 2 os (ok. 40 zł/os) 

Suma kosztów (bez wyżywienia): ok 950 zł/os

 

Zawsze możesz zaoszczędzić, sprawdzając aktualne, najniższe ceny lotu, noclegu czy wynajmu samochodu w dowolnym miejscu, do którego się wybierasz poprzez poniższe linki:

   

Na Korfu zdecydowałem się polecieć, będąc jeszcze w Czarnogórze. Okazje stworzyło biuro podróży TUI, które ma całkiem niezłe ceny swoich czarterów. Mi udało się kupić przelot z bagażem rejestrowanym za 397 zł choć najtańsza cena jaka widziałem na ten lot to 297 zł/obie strony.

Nocleg na lotnisku Corfu Town

 

Połączenie lotnicze trwa ok 2,5 godziny. Na miejscu byłem ok. północy i zdecydowałem się przenocować na lotnisku. Było całkiem wygodnie i spokojnie :)Na terenie całego lotniska można korzystać z bezpłatnego Wifi. Obsługa lotniska zgodnie z opisami na Sleeping in airports nie przegania. Spokojne, niewielkie lotnisko.

 

 

Wyspa nie jest na pewno bardzo duża, co umożliwia jej dość dobre poznanie w niedługim czasie. Idealne do tego jest wypożyczenie samochodu lub skutera ( samochód ok 30-40 euro/ dobę, skuter ok 15-20 euro). Ja niestety nie dotarłem z prawem jazdy, ponieważ jeszcze w Polsce zgubiłem go 🙁 Cała wyspa jest połączona siecią 2 typów połączeń, lokalnych blue line, obecnych w samym Korfu Town i najbliższych okolicach oraz Green Bus docierających do najważniejszych punktów wyspy.

 

Najnowsza ulotka Blue Busów

 

Rano , pierwszym busem ( już od 7:00 rano ostatni powrotny na lotnisko o 21:55, kursują co ok. godzinę) dotarłem do miasta – Korfu Town/ Kerkiry (obie te nazwy funkcjonują równorzędnie). Z lotniska można też spokojnie dotrzeć na piechotę, to dosłownie pół godziny spacerkiem. Stąd złapałem busa do Acharavi na północy wyspy. Podróż zajęła ok. godziny (3,60 €), przed południem zameldowałem się w Silvert Nest, który okazał się świetnie zlokalizowanym apartamentem, z jednej strony prawie w centrum, niedaleko przystanku, a jednocześnie w spokojnej części ok 150 m od morza 🙂

 

Korfu Acharawi Plaża 

Korfu Acharawi

 

 

Apartament ma dobrze wyposażony aneks kuchenny, co pozwala na samodzielne przygotowywanie jedzenia 🙂 pełny dostęp do internetu przez WIFI. W bonusie niezwykle mili i pomocni gospodarze .

 

Apartament Acharawi Korfu

 

Apartament ma dobrze wyposażony aneks kuchenny, co pozwala na samodzielne przygotowywanie jedzenia 🙂 pełny dostęp do internetu przez WIFI. W bonusie niezwykle mili i pomocni gospodarze .

Plaża cięgnie się kilometrami i jest głównie piaszczysto- żwirowa, momentami kamienista. Jest również część przeznaczona dla nudystów.

W kolejnych dniach oprócz byczenia się na plaży, sporo czasu poświęciłem na zwiedzanie okolicy, głównie na rowerze.

Trasa jest nieco górzysta, ale widoki po dotarciu do celu wynagradzają cały wysiłek.

 

Cape Drastis, Korfu

 

Cape Drastis, Korfu

 

Jeden dzień przeznaczyłem na Sidari, z najbardziej rozpoznawanym chyba Canal d’Amour i okoliczne, zapierające dech w piersiach Cape Drastis! Nie dajcie się jednak namówić na dojazd tutaj rowerem jeśli nie macie dobrej kondycji, trasa jest na prawdę męcząca.

 

Canal d’Amour Korfu

 

 

Warto zejść nieco z utartego szlaku, żeby trafić na strome zbocze wspaniałych klifów. Będąc przy Cape Drastis, warto zejść na sam dół trasy, do niewielkiej skalistej plaży TUTAJ. Miejsce bardzo klimatyczne, stąd tez kursuje co ok godzinę łódź motorowa, zabierająca turystów na fajne trasy za ok 10 €/os).

   

Samo Sidari jest typowo turystyczną mekką, głownie Brytyjczyków i Niemów. Centrum jest typowo turystyczną częścia wyspy.

Piątek poświęciłem na północno- wschodnią część Korfu, głównie Kassiopi. Można tu dojechać busem trasą północną Sidari-Roda-Acharawi-Cassiopi.

 

Kassiopi, Korfu

 

Kolejny przykład powalających krajobrazów i przepięknych plaż, szczególnie polecam plażę Bataria, wg. Tripadvisora nr 1 wśród 9 atrakcji w lokalizacji Kassiopi. Stąd widać dość dobrze brzeg Albanii. Bardzo blisko znajdują się też piękne plaże, TUTAJ oraz TUTAJ  a moim absolutnym faworytem jest TO MIEJSCE, zupełnie odludne, do którego można przejść 3 min w górę między krzakami i drzewami, wąską ścieżką od strony Batarii.

 

Okolice plaży Bataria Korfu

 

 

Okolice plaży Bataria, Kassiopi, Korfu

 

Kolejne dni spędziłem w popularnej miejscowości Palaiokastritsa.

 

Korfu Okolice paleokastrica

 

 

Aby dotrzeć tutaj trzeba wrócić do Kerkiry  i za 2,30 € Green busem dojechać w pół godziny na miejsce. Podobnie jak w przypadku Acharawi, okazało się, że to strzał w dziesiątkę. Sam apartament, w którym nocowałem znajduje się na początku Palokastritsy, co ma swoje plusy i minusy. Po drodze do co najmniej 3 głównych plaż ( Akrotiri, Agios Spirydion, Agios Petros) znajduje się kilka punktów widokowych, łącznie z popularnym barem La Grotta.

 

La Grotta, Korfu

 

Zauroczy Was też zapewne jeden z piękniejszych widoków z „Acapulco”– a tu bezpłatny basen, leżaki, parasol i to wszystko z widokiem, który uzależnia 🙂 Nie można tez ominąć okazji i strzelania kilku fotek z Monastyru górującego nad zatoką.

 

Korfu
Część wybrzeża Palaiokastritsy

W zasadzie przy każdej z plaż można wypożyczyć łódź motorową do własnej dyspozycji a z niektórych skorzystać za ok 10 € ze zorganizowanego podziwiania podwodnych widoków z łodzi z przeszklonym dnem. Na prawdę fajna opcja 🙂 A to nie jedyne rejsy dostępne na miejscu.

 
Korfu
Widok z monastyru na wzgórzu
Korfu
Kolory wody i zieleni zachwycają. Plaża Akrotiri na drugim planie

Ostatni dzień poświęciłem na zwiedzanie Korfu Town (Kerkiry), głównie skupiając się na starym mieście, oraz punkcie widokowym na pas startowy lotniska i najbardziej rozpoznawany punkt na Korfu- maleńki monastyr Vlacherna.

 
Korfu
Monastyr Vlacherna

Warto zrobić kilka zdjęć, np. lądującym i startującym samolotom.

 

 

Podsumowując, ta niezwykła, zielona wyspa to świetne miejsce na spędzenie co najmniej tygodnia w miejscu, które pozostawia świetne wspomnienia. Tu koniecznie trzeba przyjechać.

 

Corfu Town o zmierzchu

   

Praktyczne porady:

– Aby być niezależnym i dotrzeć w każde miejsce na wyspie, warto wypożyczyć samochód lub skuter

– Dobrze zaopatrzyć się w specjalne buty do wody ze względu na niewygodne, kamieniste wejście do morza oraz gdzieniegdzie ostre krawędzie

 

– Warto oddalić się nieco z utartego szlaku, szczególnie w okolicach Cape Drastis, żeby trafić na niezwykłe miejsca

– Lepiej skupić się na północnej części wyspy, południowe regiony sa bardziej rolnicze, z wyjątkiem Kavos, totalnej imprezowni pełnej wiecznie pijanych nastolatków
– Dla rodzin z dziećmi najlepsze plaże znajdują sie na północy, sa bardziej piaszczyste i nie mają długie, bezpieczne zejścia do wody
– Zachodnie wody wyspy są zdecydowanie bardziej zimne od pozostałych
– W każdej miejscowości znajdują się apartamenty z basenem i leżakami, z wielu z nich można korzystać zupełnie bezpłatnie.
– Bardziej popularne turystycznie miejscowości są połączone z Korfu Town green busem, rzadko występują połączenia z pominięciem „stolicy wyspy” , jak, np. między Sidari a Kassiopi.- Koszt wypożyczenia roweru to ok 8€/dobę.

 

A teraz i Ty możesz zaoszczędzić, sprawdzając aktualne, najniższe ceny lotu, noclegu czy wynajmu samochodu w dowolnym miejscu, do którego się wybierasz poprzez poniższe linki:

     

Czy ten artykuł był dla Ciebie wartościowy? Będę wdzięczny za komentarze poniżej. Jeśli potrzebujesz dodatkowych informacji albo masz propozycje/sugestie dotyczące tej relacji, chętnie je poznam. Dzięki Tobie wartość kolejnych artykułów może być jeszcze lepsza.

Chcesz być na bieżąco z kolejnymi relacjami z wyjazdów i poradami? Zapraszam na profil Życie w podróży na Facebook’u.

Zapraszam Cię również do zapisania się do Newslettera. Gwarantuję tylko wartościowe treści, żadnego spamu.

 


  • Pingback: Korfu – praktycznie by M.C. | Z PLECAKIEM W PIĘKNĄ PODRÓŻ()

  • Tomek Habiger

    Hej, natknąłem się na tę stronę poszukując informacji o ‚rowerowych opcjach’ na Korfu. Dla takiej tematyki strona mieści się w czołówce googli. Wyczytałem, żeby nie wjeżdżać na Cape Drastis rowerem. Cóż może się tam dziać strasznego? – głowiłem się. Mając już pewne doświadczenie mogę, uzupełnić tę rzadką informację:

    – rowery jak na każdej greckiej wyspie występują w wypożyczalniach w dwóch odmianach, górska w większości i trekking – dziwne, gdyż większość tras kwalifikuje się na szosę/trekking i taki warto tutaj brać; wyjątkiem jest Cape Drastis przy którym co prawda warto zabłądzić, ale żeby mieć z tego frajdę należy zabrać MTB,
    – jeśli ktoś jest rowerzystą okazjonalnym, praktycznie każda wyspa będzie go męczyć z uwagi na urozmaicone ukształtowanie terenu; Korfu nie jest tu wyjątkiem,
    – na rowerzystach czynnych, zwłaszcza takich którzy zapuszczają się cyklicznie w miejsca typu Karkonosze lub Izery, trasy typu Cape Drastis nie zrobią wrażenia,
    – rowerem można wjechać swobodnie samochodową trasą na najwyższą górę Korfu – Pantakrator(906 m n.p.m.); jeśli chodzi o podjazdy jest to wyzwanie zbliżone do przejazdu przez Przełęcz Karkonoską od strony polskiej.

    • Cześć, faktycznie opis trudności pokonywania tej trasy rowerem podaję wyłącznie z perspektywy amatora jazdy na rowerze. Sama wyspa jest przepiękna i dla osób o dobrej kondycji fizycznej zdecydowanie polecam pokonywanie jej rowerem. Skuter, jak przekonałem się wracając właśnie z Zakyntos, będąc wcześniej również na Rodos i Krecie (tutaj bardziej polecam samochód), jest dobrym i tanim środkiem transportu. Swoja drogą podziwiam kondycje i życzę wielu wspaniałych podróży jednośladem 🙂 Pozdrawiam.

  • Piękne miejsce, piękne zdjęcia! Pozdr tez z Lublina 😉

  • Olga Kasprzyk

    Z wysp greckich byłam tylko na Zakhyntos, ale Korfu wydaje się dużo bardziej atrakcyjne 🙂 Next time!

    • Cześć 🙂 Zakynthos tez opisywałem w tym artykule: zyciewpodrozy.pl/zakynthos . Myślę sobie, że to porównywane wyspy. Podobna wielkość, ukształtowanie terenu. Jeśli byłaś już na Zakynthos i podobało Ci się, to z pewnością Korfu tez przypadnie Ci do gustu 🙂

  • Enjoye

    Ostatnio zaliczyliśmy Ateny i Kretę i trochę mamy dosyć Grecji, ale zdjęcia wyglądają kusząco. Może jak trochę od Grecji odpoczniemy to zaliczymy? Szczególnie, że na Korfu można się dostać bezpośrednio z Rzeszowa…

    • Zapewniam Was, że Korfu jest bardzo fajną wyspą. Mam też porównanie do Krety i w moim odczuciu do sprint inne wyspy. Korfu jest o wiele mniejsza, ale też ma bardzo wiele do zaoferowania 🙂

  • natasza c

    w tym roku w czerwcu planuje wybrać się do Grecji. Na pierwszym miejscu jest właśnie Korfu 🙂 z chęcią skorzystam z Twoich rad dotyczących zwiedzania Grecji.

    • Na prawdę warto. Mam nadzieję, że będziecie mieli podobne do moich, pozytywne wrażenie i… wspomnienia 🙂

  • Przepiękne zdjęcia, totalnie mnie urzekły widoki na Korfu! Chociaż nigdy wcześniej nie brałam pod uwagę takiego celu wakacyjnych podróży, to teraz zaczynam mocno nad tym myśleć 🙂 Dzięki za wiele praktycznych rad, takie relacje są zdecydowanie najbardziej wartościowe 🙂

  • Jakoś nie rozważałem tego kierunku na wakacje, ale może w przyszłym roku. fajne fotki.

  • Monika

    My byliśmy na Krecie, Kos, Chalkidiki, a 10 lipca kierunek Korfu. Jestem pewna, że będzie super. Samochód już wynajęty, mieszkania też- jedno w Kassiopi, a drugie w Palokastritsa, plus jeden nocleg w stolicy aby trochę ją zwiedzić.

    • Jestem pewien, że Korfu równiez bardzo Wam się spodoba. To co prawda mała wyspa, ale ma na prawdę sporo fajnych miejsc do zaoferowania. Z resztą, gdyby nie miała, nie byłoby artykułu 🙂

  • Iwona

    Dzień dobry,
    Jedziemy we wrześniu na Korfu. Grecję uwielbiamy = Kreta zaliczona dwa razy! Poza tym Zakhintos (trochę źle trafiliśmy na strefę pijanych Angoli) i t.zw. Riwiera Olimpijska (nieporozumienie, ale daje dużą możliwość zwiedzania). Po 11letniej przerwie wracamy do Grecji 🙂
    Jedno pytanie – czy na Korfu można wypożyczyć rowery? Jesteśmy takimi rowerowymi zwiedzaczami = tu pojechać, tam pojechać, zobaczyć to i owo?
    Będziemy stacjonarnie, na północy, gdzieś koło Acharavii, ale jak wynika z artykułu, to dobrze…. Warto pomyśleć o zabraniu chociażby butów na rower, żeby w laczkach nie jeździć?
    Dzięki za ewentualną radę. Pozdrowienia,

    • Cześć Iwona,
      jak najbardziej na Korfu można wypożyczyć rower. Ja sam skorzystałem z tej możliwości będąc w Acharavi właśnie. Koszt wypożyczenia roweru to ok 8€/dobę. Nie każda wypozyczelnia ma jednak rowery w swojej ofercie, jednak na pewno i takie z rowerami znajdziecie bez problemu 🙂 U mnie wypożyczenie roweru wynikało to z tego, że tuż przed wyjazdem z Polski zgubiłem prawo jazdy, więc pozostawał tylko rower. Jednak, jeśli planujecie przejazd do Kasiopi czy Sidari własnie rowerem, a nie macie bardzo dobrej kondycji, radziłbym to wcześniej przemyśleć. Gdybym tylko miał prawo jazdy na pewno pomyślałbym o wypożyczeniu skutera. To nie jest duży wydatek, a spory komfort, tym bardziej, że wyspa nie jest zupełnie płaska 😉 Oczywiście niezależnie od tego czym będziecie jeździć, pełne buty zapewne się przydadzą 🙂 . Przy okazji jako alternatywa- całkiem nieźle rozbudowana sieć połączeń autobusowych na wyspie i niewygórowane ceny transportu.

      Jestem pewien, że spodoba Wam się na Korfu. To niewielka wyspa w porównaniu np. z Kretą, ale bardzo urocza.

      • Iwona

        Dzięki Mikołaju za szybką odpowiedź. Super. Trochę kondycji mamy, chociaż zbliżamy się do wieku emerytalnego 😉 Jeździmy na rowerach weekendowo jako, że mieszkamy pod dużym miastem, przy duuużym obszarze leśnym i nie tylko 😉
        Właśnie wróciliśmy znad morza, naszego, zimnego, które zjeździliśmy przez ostatnie lata po całości. Co by nie mówić wybrzeże mamy piękne, tylko ta pogoda?!
        50-70 km jest w naszym zasięgu z małymi przerwami. Małe górki też nie straszne – wszystko zależy od roweru. Skutera się jakoś boimy…
        Wygląda, że damy radę.
        A przy pakowaniu coś na rower trzeba wziąć pod uwagę. Zależy też od pogody, bo w upał może być ciężko.
        Jeszcze raz dzięki.
        Pozdrowienia i powodzenia w następnych podróżach.
        Iwona

        P.S. ja osobiście Grecję uwielbiam!